filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

WIELKI BIEG

WIELKI BIEG - galeria
Galeria zdjęć (1)

Wiosna 1952 roku. W pociągu wiozącym grupę młodych uczestników "Biegu Pokoju" spotykają się Stefan i Radek. Na wieść, że główną nagrodą w biegu jest motocykl jawa, Radek postanawia wziąć udział w imprezie. Organizatorom przedstawia się jako aktywista ZMP. Zostaje przyjęty. Przygotowaniami do startu kieruje ZMP-owski działacz Wrzesień. Dla niego organizacja biegu jest przede wszystkim ważnym szczeblem w karierze politycznej. Lekceważy więc ostrzeżenia fachowców dotyczące sportowej strony prestiżowej imprezy. Liczą się gromkie przemówienia, apele, hasła i dekoracje. Na przedstartowe zgrupowanie przybywają uczestnicy biegu, aktywiści ZMP, przodownicy pracy. Wielu z nich nie jest właściwie przygotowanych do morderczego wysiłku. Podczas wieczornej projekcji filmu w Nowej Hucie, Stefan potajemnie spotyka się z siostrą. Piszą list do prezydenta Bieruta, w którym proszą o pomoc w sprawie niewinnie oskarżonego ojca. Stefan chce wręczyć list na mecie. Musi więc wygrać. Już podczas pierwszego etapu okazuje się, że kilkunastokilometrowy dystans jest za trudny dla większości uczestników. Wielu odpada. Jest wśród nich przodownik z PGR, który ze wstydu, że nie ukończył biegu, usiłuje popełnić samobójstwo. Wrzesień stara się ukryć ten fakt. Zwycięzcą etapu zostaje Kazimierz Sosna, przodownik ze stoczni. Radek i Stefan kończą etap, ale Stefan czuje, że są to granice jego możliwości. Radek postanawia wyeliminować najgroźniejszego rywala. Kradnie Sośnie tenisówkę ze specjalną wkładką ortopedyczną. Drugi etap. Sosna biegnie coraz gorzej, zostaje w tyle, w końcu załamuje się i odpada. Radek prowadzi. Zmęczenie i upał eliminują prawie połowę biegnących. Wrzesień zarządza dowożenie słabszych zawodników samochodem. Przeciwstawia się temu stary działacz sportowy, formalnie główny organizator biegu. Jego racje się nie liczą. Musi ustąpić. Wrzesień przejmuje kierownictwo całej imprezy. Radek kończy etap w czołówce, Stefan na dobrym miejscu. Czuje jednak, że biegu nie wygra, że zamiar dotarcia do Bieruta nie powiedzie się. Mówi o tym siostrze. Rozmowę podsłuchuje Radek. Rozpoczyna się trzeci etap. Radek jest coraz bliżej upragnionego motoru. Wrzesień przypadkowo odkrywa, kim jest Stefan. Nie może dopuścić do jego zwycięstwa. Słabnącego Stefana Radek podrywa do dalszej walki. Na ostatnim okrążeniu Radek odnosi kontuzję i na metę pierwszy wbiega Stefan. Za chwilę, w szatni, okazuje się, że Radek umyślnie przepuścił Stefana, chcąc mu umożliwić wręczenie listu prezydentowi. Drzwi szatni okazują się zamknięte w chwili, gdy rozpoczyna się uroczysta dekoracje zwycięzców. Spóźniony Stefan nie może przedrzeć się do podium. Zza pleców skandujących aktywistów widzi tylko jak pierwszą nagrodę odbiera inny uczestnik biegu. [Janusz Zaporowski; Filmowy Serwis Prasowy 1987/05]

Ekipa - lista skrócona

Nagrody

WIELKI BIEG w innych naszych bazach

Wersja do druku