filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

WOLNE MIASTO

WOLNE MIASTO - galeria
Fot. Filmoteka Narodowa
Galeria zdjęć (3)

Kronikalna, wsparta zdjęciami archiwalnymi relacja z przebiegu bohaterskiej obrony Poczty Gdańskiej w roku 1939, poprzedzona obrazem narastania hitlerowskiego terroru wobec polskiej ludności miasta przed wybuchem wojny. Wolne Miasto Gdańsk tuż przed wybuchem wojny. Napięta atmosfera, szykany i prześladowania Polaków przez hitlerowców. 1 IX pocztowcy polscy chwytają za broń. W czasie pierwszego niemieckiego ataku ginie Konrad, dowódca obrony poczty przysłany z Warszawy. Walczą wszyscy - i stary listonosz Rajca, który marzył o spokojnej emeryturze, i zakochana w swym chłopcu młoda telegrafistka, Irena, opatrująca rannych . . . Wierzą, że nadejdzie pomoc. Niemcy, po nieudanych atakach, wprowadzają do walki artylerię, wozy pancerne, miotacze ognia. Pocztowcom brakuje amunicji, coraz więcej jet rannych, budynek poczty płonie. Po 12 godzinach muszą się poddać. Niemcy biorą pocztowców do niewoli i rozstrzeliwują.
"Pierwszy polski film o wrześniu 1939 roku". Pod tym hasłem "Wolne miasto" ma zapewnione miejsce w annałach rodzimej kinematografii. Reżyser Stanisław Różewicz z obfitującego w dramatyczne wydarzenia pierwszego miesiąca II wojny światowej wybrał epizod rzadko eksponowany w podręcznikach historii. Obrona Poczty Gdańskiej nie pochłonęła wszak tyle ofiar, co walki o Westerplatte czy Warszawę. Nie miała też takiego polityczno-militarnego znaczenia, jak zmagania o Hel czy twierdzę Modlin. Trwała też znacznie krócej niż tamte, przełomowe bitwy. Jeśli jednak bliżej przyjrzeć się jej dziejom, odsłoni się skondensowany do minimum, ale przez to niesłychanie wyrazisty dramat grupy cywilów, którzy niczym dawni bohaterowie Żeromskiego do końca bronili z góry przegranej sprawy. Jaką bowiem szansę na zwycięstwo miał personel poczty wobec świetnie uzbrojonych, przeważających sił hitlerowskich? Pod względem gatunkowym "Wolne miasto" również otwiera w polskiej kinematografii nowy rozdział. Jest bowiem pierwszym rodzimym "reinscenizowanym dokumentem wojennym". Ten typ filmu wywodzi się w prostej linii z dokumentu, powstającego "na placu boju". Kinematografia europejska zna przykłady dzieł ważnych i wybitnych, realizowanych w tej konwencji. Recenzenci "Wolnego miasta" przywoływali na poparcie tej tezy takie filmy jak: "Bitwa o ciężką wodę" Mullera i Dreville'a, "Bitwę Stalingradzką" Pietrowa i "Ostatni akt" Pabsta. Mimo utyskiwań części krytyki "Wolne miasto" przyjęte zostało bardzo dobrze. Chwalono pracę aktorów i reżysera. Podobały się zdjęcia Władysława Forberta, zwłaszcza te ukazujące powolną wewnętrzną agonię Poczty, wstrząsanej wybuchami, targanej pociskami, wypełnionej ludzkim przerażeniem, poświęceniem i heroizmem. Fabuła filmu dzieli się na trzy części. Pierwsza opowiada o codziennym życiu przyszłych bohaterów. Ukazuje ich w pracy, w domu, na ulicy. Widz łatwo odnajduje w nich własne problemy, nadzieje, marzenia. Z drugiej jednak strony reżyser wyraźnie kreśli okoliczności poprzedzające dramat - napiętą sytuację w Gdańsku, coraz dokuczliwszą hitlerowską butę i agresywność. Atmosfera zagęszcza się, bliskość kataklizmu staje się wyczuwalna. Część druga to zapis rozpaczliwej walki nie tylko o obronę Poczty, ale o własną godność i honor. Kamera operuje głównie w gmachu oblężonego budynku. Jeśli go opuszcza, to tylko po to, by uprzytomnić widzowi beznadziejność położenia obrońców wrześniowej reduty. I wreszcie część trzecia - gorzki finał, w którym pozostali przy życiu pocztowcy z rękami na karku idą na stracenie pośród szyderstw i drwin swych pogromców. [PAT]

Ekipa - lista skrócona

Nagrody

WOLNE MIASTO w innych naszych bazach

WOLNE MIASTO w internecie

Wersja do druku