filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

KOLORY KOCHANIA

KOLORY KOCHANIA - galeria
Fot. Muzeum Kinematografii w Łodzi
Galeria zdjęć (5)

W Alpach, w Szwajcarii, Władysław Orkan przebywa w towarzystwie swego przyjaciela Stanisława i jego matki, Amelii. Silne wrażenie sprawia na nim dostatek i schludność alpejskich miejscowości. - "Nie martw się, za jakieś tysiąc lat i twoja Poręba będzie tak wyglądnć" - powiada ironicznie Stanisław. W drodze powrotnej do kraju towarzystwo zwiedza Galerię Drezdeńską. Amelia okazuje Władysławowi nie tylko przyjacielskie uczucia. Wróciwszy do kraju pisarz widzi ubogie wsie, których wygląd kontrastuje z poznaną szwajcarską zamożnością. W rodzinnym domu, obok Matki, wita go narzeczona Marta, miejscowa nauczycielka. Władek opowiada jej o przyszłej powieści ("W Roztokach"). Głównego bohatera tej powieści, Franka Rakoczego, poznajemy kiedy jedzie wozem pełnym drew przez wieś, śpiewając góralską piosenkę. Odpowiada mu głos dziewczęcy - to śpiewa Hanka, córka wójta Suchaja, sympatia Franka. W niedzielę, przed kościołem Hanka i Franek umawiają się na spotkanie, ale przeszkadza im w tym pilnujący córki Suchaj. W domu Suchaja odbywa się narada na temat wytypowania delegatów, którzy w imieniu wsi będą głosować na posłów do parlamentu. Suchaj chce tę sprawę załatwić w gronie popleczników. Nieproszony, do narady dołącza Franek Rakoczy żądając udziału w wyborach także dla biedoty. Protest ten otwiera konflikt Franka z wójtem Suchajem. Hanka oświadcza, że jeśli będzie miał ojca przeciw sobie, to nie dostaną zgody na małżeństwo i namawia do wycofania jego udziału w gospodarstwie ze szwagrem. Powrót do wątku biograficznego. Władek z Amelią w krakowskiej kawiarni artystycznej. Opowiada o swojej nowej powieści, definiuje się jako obrońca ludu. Krytycy namawiają go do młodopolskiego psychologizmu. Władek wraca na wieś, do rodzinnego domu, aby pisać powieść. Powieściowy Franek podejmuje rozmowę ze szwagrem i z siostrą o podziale gospodarki. Spotyka się ze sprzeciwem i łzami siostry. Liczne towarzystwo ze wsi, w tym Hanka i Franek, wybrało się na odpust do Ludźmierza. W czasie noclegu w stodole między młodymi dochodzi do miłosnego zbliżenia. W tym czasie u Suchaja gazdowie uradzili wysunąć na delegatów gospodarza i dwóch jego krewniaków. Frankowi nie udaje się doprowadzić do podziału gospodarstwa. Postanawia zdobyć pieniądze pracą przy wyrębie lasu i zamieszkuje w opuszczonym szałasie z dala od wioski. To odosobnienie doprowadza do rozluźnienia więzów między nim a Hanką. W wątku biograficznym Władek z ukończonym rękopisem pierwszego tomu wybiera się do Krakowa. Odprowadza go Marta, którą wkrótce spotyka przykre rozczarowanie: wybrawszy się do miasteczka po książki, spotyka Władka w czułym objęciu z Amelią. Któregoś wieczoru Franek wybiera się na łąki, gdzie trwają tańce, w których uczestniczy także Hanka. Franek odbija ją synowi młynarza. O świcie wraca do pracy. Na porębie zjawia się bezdomny człowiek, zwany Diabłem. Franek rysuje mu i objaśnia swoją wizję zasobnej wsi góralskiej. Wieczorem odwiedza go Hanka. Gorąca scena miłosna utwierdza go w przekonaniu o konieczności pracy i zdobycia pieniędzy za wszelką cenę. Jednak już wkrótce docierają doń przykre wieści o "zmówinach" Hanki z synem młynarza. Franek chcąc przyśpieszyć pracę na wyrębie, angażuje dwóch drwali. Po zakończeniu pracy wypłaca pomocnikom więcej niż się spodziewali. Zostaje mu niewiele pieniędzy. W wątku biograficznym jesteśmy świadkami rozmowy Władka z wydawcą, który nie chce drukować nieukończonej powieści, wypłaca jednak zaliczkę. Część wypłaty wydaje Władek w kawiarni w towarzystwie Amelii. Za jej namową decyduje się wyjechać do Włoch, skąd wysyła pocztówki do Matki i Marty. Ale przychodzi też do Marty list od Amelii, w którym pisze ona o swoim związku z Władkiem. Kiedy Władek wraca do kraju, trafia na wyprowadzkę Marty, która postanawia zmienić miejsce pracy i zamieszkania. Dramat pisarza zbiega się z dramatem bohatera jego powieści. W niedzielę w kościele ksiądz odczytuje zapowiedzi Hanki z synem młynarza. Wzburzony tym faktem Franek wchodzi na zebranie gazdów u Suchaja i przedstawia zgromadzonym swoje poglądy na wieś przyszłości. Zostaje wyrzucony. Hanka na pożegnanie odpowiada mu sentencją: - "Kochanie co innego, a życie co innego". Wydawca tłumaczy Władkowi, że nie wyda powtórnie jego powieści "W Roztokach", bo pierwsze wydanie się nie rozeszło. Pisarz idzie do kawiarni i upija się. Pojawia się przed nim Franek Rakoczy, który rzuca mu w twarz gorzkie słowa o braku charakteru i dwulicowości. - "Pijak jesteś i nicpoń". Po tych słowach bohater powieści rozstaje się z pisarzem.

Ekipa

Pierwowzory

KOLORY KOCHANIA w innych naszych bazach

Wersja do druku