filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

PIŁKARSKI POKER

PIŁKARSKI POKER - galeria
Galeria zdjęć (53)

W stołecznym hotelu "Victoria" kwaterują piłkarze "Czarnych" z Zabrza, przybyli na ligowy mecz z "Powiślem" Warszawa. Prezes "Czarnych" usiłuje skaperować utalentowanego juniora warszawskiej drużyny, Olka Groma. Siedzących w polonezie przyłapuje na tej rozmowie prezes "Powiśla", Kmita, i przebijając stawkę rywala zatrzymuje chłopaka. Kmita ma zresztą inny kłopot, zniknął bowiem gdzieś sędzia, który prowadzić ma spotkanie, a za organizację meczu odpowiada przecież gospodarz. Sytuację ratuje Bolo - dawny piłkarz zatrudniony w klubie jako palacz a zarazem "chłopiec do wszystkiego": w jego kotłowni właśnie trzeźwieje po gigantycznym pijaństwie sędzia Laguna. Tymczasem prezes "Czarnych" spotyka się z przybyłymi na mecz szefami kilku innych klubów, inicjując utworzenie "spółdzielni", dziesięciomilionowa składka pozwoli zebrać kapitał na takie spreparowanie wyników, które zagwarantuje ,,udziałowcom" pomyślny dla nich układ tabeli. Kmita i żona Laguny - popierana przez potężnego prezesa dyrektorka ośrodka sportowego - usiłują nakłonić arbitra do stronniczego sędziowania, ujawniając zarazem niektóre zakulisowe mechanizmy i układy, które gruntowały dotąd jego pozycję i "ustawiały" żonę. Znakomitą piłkarską karierę Laguny przerwała kontuzja, wysoką pozycję sędziego międzynarodowego zdobywał latami. Teraz, w pełni sił, staje wobec perspektywy przedwczesnej bezczynności, bo przecież futbolowi poświęcił całe życie i poza nim niczego nie umie. Przeraża go los jego dawnych przyjaciół z boiska: lekceważonego przez wszystkich Bola i starego Groma, który o kulach, z tabliczką "Były piłkarz - stracił nogę pod tramwajem - prosi o wsparcie" żebrze na bazarze... A równocześnie, baczniej obserwując, wyraźniej dostrzega istniejące wokół rozgrywek szalbierstwa - wszechobecne układy, bezwzględne manipulowanie ludźmi, sprzedajność piłkarzy i sędziów, łapownictwo. Zdesperowany postanawia więc urządzić niezwykłe ukoronowanie kariery: zarazem wydrwić protekcjonalnie traktujących go "działaczy", okpić kupczących wynikami kombinatorów i zemścić się na żonie, a przy tym zarobić duże pieniądze. Chce doprowadzić do tzw. niedzieli cudów, czyli "wydrukować" ostatnią kolejkę rozgrywek - pobierając od zainteresowanych klubów słone łapówki tak pokierować meczami, by wyniki ułożyły się w ustalonym przez niego porządku. Przy pomocy Bola różnymi sposobami przekupuje zawodników, wciąga do gry innego sędziego, Jaskółę i stawiając klubom twarde warunki - zwłaszcza że odkrywa zawiązanie się "spółdzielni" - zamierza zdobyć 50 milionów zł. Najbardziej oporny jest prezes ,,Czarnych". Kiedy jednak okazuje się, że ostatnia strzelona w meczu bramka, samobójcza (a tę sprokurował na prośbę Laguny Jaskóła), nie może być uznana i dojdzie do dodatkowego meczu o mistrzostwo - "mięknie" i uznając spryt Laguny płaci. Stadion "Powiśla" gromadzi na tym dodatkowym spotkaniu komplet widzów. W szatni Laguna spotyka Olka Groma, który widzi w przyjacielu ojca ideał piłkarza i marzy o wystąpieniu w tym ważnym meczu. Spotkanie przebiega zgodnie z planem Laguny. Ale nagle zawodnik "Powiśla" doznaje kontuzji i na jego miejsce wchodzi na boisko Olek Grom. Gra dobrze, toteż ujęty jego postawą Laguna decyduje się na rezygnację z ,,numeru": dzięki strzelonym przez Olka golom "Powiśle" wygrywa mecz, a Bolo musi zwrócić otrzymane od "Czarnych" pieniądze. Przed opustoszałym stadionem Lagunę i Bola spotyka stary Grom. Nieoczekiwanie odrzuca kule i... stawia skrępowaną pod płaszczem nogę - nie jest kaleką. "Trzej przyjaciele z boiska" wbiegają na murawę i jak mali chłopcy kopią pustą blaszankę...
Roboczy tytuł filmu brzmiał "Kocham piłkę", co ujawniało tęsknotę reżysera do romantyki sportu, której spragnieni są jego prawdziwi miłośnicy. Utrzymany w konwencji filmu sensacyjnego "Piłkarski poker" ujawnia kulisy krajowej piłki. "Polska piłka nożna toczy się po równi pochyłej. Wyniki i jakość gry są uzależnione od wartości pieniądza. Na trybunach siedzi kilka lub kilkanaście tysięcy naiwnych kibiców. Czekają na wynik nie wiedząc, że ustaliło ten wynik wcześniej kilka osób" - mówił reżyser Janusz Zaorski.

Ekipa - lista skrócona

Nagrody

PIŁKARSKI POKER w innych naszych bazach

Wersja do druku