filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

40-LATEK

Strona 1 z 3 Następna strona »
40-LATEK - galeria
Galeria zdjęć (3)

"Złoty Ekran" dla Anny Seniuk za kreację aktorską (1976), "Srebrny Gwóźdź Sezonu" w VII Plebiscycie Popularności "Kuriera Polskiego" dla Andrzeja Kopiczyńskiego (1976), "Złoty Szczupak" - nagroda na I Festiwalu Polskich Filmów i Widowisk Telewizyjnych Olsztyn '77, nagroda zespołowa Przewodniczącego Radiokomitetu dla scenarzystów i odtwórców głównych ról (1975). Słowem, obfitość laurów i powszechny aplauz publiczności nie tylko w Polsce (Francuzi nazywali Andrzeja Kopiczyńskiego polskim Davidem Nivenem). Jednoznacznie przychylne przyjęcie serialu przez telewidzów "równoważyły" krytyczne recenzje w prasie branżowej - filmowi zarzucano "ostentacyjną banalność myślową", "pomieszanie kabaretu z produkcyjniakiem", "niepokojąco bliskie sąsiedztwo z niechlubnymi produktami kultury masowej". Dostało się współscenarzystom, autorom znanym z publicznych bojów z umysłową szarzyzną, wszelkim zacofaniem, społecznym i artystycznym stereotypem - za to, że "złożyli broń". Przy powtórnej emisji serialu krytycy byli już łagodniejsi. Podkreślano, że scenariusz może być wzorem dobrego rzemiosła, aktorstwo jest pierwszej próby, a kpina z ówczesnych aspiracji Polaków, nadymania się i zapatrzenia na Europę dziś jest bardziej czytelna niż przed laty. Reżyser Jerzy Gruza, w rozmowie o "Czterdziestolatku - 20 lat później", powiedział: "Dla mnie Czterdziestolatek był Woody Allenem Polski lat 70. Idealista, pozbawiony sprytu, trochę fajtłapa, uczciwy i naiwny marzyciel. (...) Śmieszność Czterdziestolatka polegała na tym, że wszystkie zalecenia "odgórne", nawet te absurdalne i propagandowe, traktował serio i próbował je realizować. Dlatego nieuchronnie wpadał na minę prawdziwego życia (...) Staraliśmy się, wraz z Krzysztofem Toeplitzem, nasycić scenariusz masą charakterystycznych epizodów, konkretów i szczegółów wziętych z tzw. życia. Na 300 stronach maszynopisu stworzyliśmy 145 postaci. Gdzie jeszcze znaleźć można taką galerię postaw i typów zachowań charakterystycznych dla naszych czasów?" Bohater serialu będzie pracował na trzech "sztandarowych" budowach warszawskich lat 70. - Trasy Łazienkowskiej (w pierwszej serii), Dworca Centralnego i Trasy Toruńskiej. Inżynier Stefan Karwowski, mąż pani magister, ojciec dwojga dzieci, właściciel fiata 126 p i typowego M-4, jest tzw. przeciętnym człowiekiem.

W serialu padają różne adresy Karwowskich: ul. Pańska 92 m. 161 (odcinek 10), ul. Pańska 62 m. 138 (odcinek 7), m. 137 (odcinek 17).

Ekipa

Nagrody

Varia

Patrz także:

40-LATEK w innych naszych bazach

TOAST CZYLI BLIŻEJ NIŻ DALEJ (1)

Inżynier Karwowski kończy właśnie 40 lat. Pełen niepokoju, że zamknął się w jego życiu najważniejszy rozdział, zjawia się u kolegi-lekarza. Zaprzyjaźniony z rodziną Karwowskich pan doktor, ekspert w sprawach medycznych i erotycznych, udziela mu krzepiącej porady. W domu, przy urodzinowym stole, w towarzystwie żony i dzieci, bohater wspomina szkolne czasy i ludzi, którzy uwiecznili się w jego pamięci.

Ekipa

WALKA Z NAŁOGIEM CZYLI LABIRYNT (2)

Inżynier Stefan Karwowski postanawia zerwać z nałogiem palenia. Jednak życie budowniczego Trasy Łazienkowskiej, męża i ojca dość niesfornych latorośli, toczy się w tak nerwowym tempie, że trudno mu wytrwać w tym postanowieniu. Pracująca w wodociągach Madzia Karwowska zwierza się koleżankom z pracy i szefowi, Gajnemu, że mąż rzuca palenie - i wysłuchuje szeregu porad. Próbuje stosować w domu zalecenia koleżanek, a to ostatecznie wytrąca Karwowskiego z równowagi. Udaje mu się wytrzymać bez papierosa tylko jeden dzień. [PAT]

Ekipa

Varia

WPADNIJ KIEDY ZECHCESZ CZYLI BODŹCE STĘPIONE (3)

Inżynier Karwowski poznaje młodą, seksowną pielęgniarkę. Sfrustrowany do niedawna czterdziestolatek budzi się do życia. Żona, przyjaciele i koledzy w pracy obserwują poważne zmiany w jego zachowaniu. Nowe wcielenie Stefana wywołuje - do pewnego stopnia uzasadniony - niepokój otoczenia. Madzia wysłuchuje pouczeń Kobiety Pracującej, jak przeczekać krytyczną sytuację. Na szczęście Karwowski spotyka u Krysi jej dotychczasowego amanta, prymitywnego Benka - i to sprowadza nań otrzeźwienie. [PAT]

Ekipa

PORTRET CZYLI JAK BYĆ KOCHANYM (4)

Na budowie Trasy Łazienkowskiej ma pojawić się fotoreporter ze stołecznego dziennika, by sfotografować budowniczych tej sztandarowej inwestycji warszawskiej. Oczywiście, wśród portretowanych bohaterów pracy będzie również inżynier Karwowski. Pani Madzia pragnie, by jej Stefan wypadł jak najlepiej. Wszyscy pracownicy przedsiębiorstwa gorączkowo przygotowują się do niezwykłego wydarzenia. Kiedy artykuł się ukazuje, jedni z sąsiadów obrażają się na Karwowskiego za udawanie lepszego od nich, drudzy proszą go o pomoc w załatwianiu prostych spraw. Ba, nawet nauczyciel w szkole odgrywa się na Marku Karwowskim za swoje nieatrakcyjne życie. [PAT]

Ekipa

KONDYCJA FIZYCZNA CZYLI WALKA Z METRYKĄ (5)

Pogrzeb jednego z kolegów skłania inżyniera Karwowskiego do gorzkiej autorefleksji. Postanawia pomyśleć wreszcie na serio o swoim zdrowiu. Lekarz zaleca mu więcej ruchu. Stefan traktuje to bardzo poważnie, próbuje nawet zapisać się do klubu sportowego, ale tam potrzebują jedynie wyczynowców. Pozostaje udział w zakładowym klubie. Trafia do sekcji brydżowej gdzie rozgrywki toczą się w oparach dymu papierosowego. Zdesperowany Karwowski zaczyna grać w piłkę nożną. Jednak udział w meczu towarzyskim kończy się dla bohatera fatalnie. Z nogą w gipsie ląduje w łóżku, unieruchomiony na dłuższy czas. Po dłuższej rekonwalescencji pan Stefan wraca na budowę. Przenosi Maciaszka - sprawcę kontuzji - na inny odcinek, a sportu ma dość na całe życie.

Ekipa

WŁOSY FLORY CZYLI LABIRYNT (6)

Czterdziestolatka coraz bardziej niepokoją powiększające się zakola nad czołem i rzednąca z biegiem lat czupryna. Te same problemy mają jego koledzy, a nawet ministerialni zwierzchnicy. W kręgu znajomych pocztą pantoflową rozchodzi się wieść o fenomenalnej pani Florze i jej niezawodnym specyfiku na porost włosów. Inżynier Karwowski poddaje się kuracji zapobiegającej łysieniu. Minister Zawodny żąda, by jego również zaprowadził do pani Flory. Nikt nie przypuszcza, że Flora okaże się zwykłą szarlatanką. Kuracja przynosi fatalne efekty, a sytuacja inżyniera na budowie wyraźnie się komplikuje. [PAT]

Ekipa

JUDYM CZYLI CZYN SPOŁECZNY (7)

Inżynier Stefan Karwowski podejmuje działalność społeczną w tzw. komitecie blokowym. Jednak rola współczesnego Judyma nie jest łatwa, a próby zintegrowania lokalnej społeczności nie zawsze przynoszą spodziewane efekty. Którejś nocy Karwowskich budzi płacz na klatce schodowej. Stefan zastaje tam naukowców badających reakcje społeczne na wołanie o pomoc. Zainspirowany rozmową z nimi o rozpadzie więzi sąsiedzkich we współczesnym społeczeństwie wielkomiejskim, zmusza dozorcę Walendziaka do założenia w piwnicy klubu lokatorskiego. Karwowski rozwiesza plakaty, zawiadamia sąsiadów. Inaugurację "uświetnia" odczyt dyr. Wardowskiego o znaczeniu Trasy Łazienkowskiej dla Warszawy. Poza rodziną Karwowskich i Walendziakiem nie przychodzi nikt. Inicjatywa upada. [PAT]

Ekipa

Varia

OTWARCIE TRASY CZYLI CZAS WOLNY (8)

W związku z zakończeniem prac przy budowie Trasy Łazienkowskiej wyróżniający się pracownicy otrzymują w nagrodę urlop okolicznościowy. Inżynier Karwowski pragnie wykorzystać go jak najlepiej, ale ze zdumieniem stwierdza, że bez pracy czuje się fatalnie. Próbuje chodzić na ryby, do Filharmonii, spędzać czas na łonie natury, bywać w kawiarni - wszystko go nudzi, męczy i wszędzie natyka się na Maliniaka. Jego urlop staje się utrapieniem dla pozostałych członków rodziny - Madzia i dzieci marzą, by Stefan wrócił do pracy. [PAT]

Ekipa

RODZINA CZYLI OBCY W DOMU (9)

Do Karwowskich przyjeżdża rodzina Madzi: ojciec, brat i bratowa. W mieszkaniu naraz robi się bardzo ciasno, na dodatek gościom nic się nie podoba. Narzekają na chleb kupiony w sklepie, brakuje im też... sejfu. Przywieźli bowiem całą walizkę pieniędzy, przeznaczonych na zakup samochodu. Pobyt rodziny przedłuża się, życie Karwowskich ulega dezorganizacji. W dodatku Antek proponuje Stefanowi, by został kierownikiem jego farmy hodowlanej i daje mu znacznie lepsze warunki niż ma na budowie Dworca Centralnego. Szwagierka także lekce sobie waży stanowisko inżyniera. Nic dziwnego, że atmosfera u Karwowskich staje się napięta. Stefan z niecierpliwością oczekuje wyjazdu gości.

Ekipa

POCZTÓWKA ZE SPITZBERGENU CZYLI OCZAROWANIE (10)

Inżynier Gajny wysyła panie Karwowską i Puciatą na sympozjum hydrologiczne do Jabłonny. Na miejscu okazuje się - ku oburzeniu Gajnego - że kwitnie tam raczej życie towarzyskie niż naukowe. Magda poznaje wybitnego hydrologa, profesora Koziełło, przedstawiciela Polski przy ONZ. Światowej klasy uczony jest przy tym czarującym młodym człowiekiem, toteż przejściowo wywiera istotny wpływ na sposób widzenia świata pani inżynierowej, zwłaszcza że darzy ją szczególnym zainteresowaniem. Odkrywa przed nią zupełnie nowe możliwości organizacji pracy, czasu wolnego, poszerzania zainteresowań. Po powrocie do domu Magda ma do Stefana pretensje o wszystko. Pouczony przez kobietę pracującą inżynier Karwowski zaczyna stosować metody Koziełły.

Ekipa

Wersja do druku

Strona 1 z 3 Następna strona »