filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

OBCY MUSI FRUWAĆ

OBCY MUSI FRUWAĆ - galeria
Galeria zdjęć (1)

"Obcy musi fruwać" wywołał sprzeczne reakcje krytyki polskiej i zagranicznej. Bardzo ciepło przyjęty w Stanach Zjednoczonych i Niemczech, nad Wisłą nie cieszył się uznaniem recenzentów. Przyczyn cierpkich komentarzy w krajowej prasie reżyser doszukiwał się w jednej ze scen "Obcego...". Przedstawia ona bankiet, podczas którego ludzie z branży filmowej ustalają hierarchię twórców i dzieł godnych lansowania w nowym sezonie. "Być może kilku wysokich urzędników i część krytyków zobaczyło w tej scenie siebie" sugerował Saniewski w jednym z wywiadów. Zdaniem drugiej strony przyczyn niskich notowań "Obcego..." szukać należy m.in. w stereotypowym ujęciu relacji polsko - niemieckich, podnoszeniu zwykłej publicystyki do rangi tragedii oraz nieprzekonująco ukazanej nostalgii za eksponowaną rolą artysty w społeczeństwie. Kto w tym sporze ma rację? To jedno z pytań, na które po obejrzeniu filmu może sobie odpowiedzieć widz.
Berlin, rok 1990. Właśnie zburzono mur berliński, panuje atmosfera zbliżającego się zjednoczenia Niemiec. Na zaproszenie swych przyjaciół - aktorów, którzy od wielu już lat mieszkają za granicą, do Berlina przyjeżdża Max, polski reżyser teatralny. Zaczynają razem pracować. Usiłują zrealizować swoje marzenie: wystawić sztukę, której inscenizację uniemożliwiło wprowadzenie stanu wojennego dziesięć lat wcześniej. Sposób, w jaki gromadzą fundusze (sprzedawanie kawałków "historycznego" muru) i zmagają się z bezduszną machiną biurokracji, stanowi oś filmu. W swych wysiłkach czwórka bohaterów wspomagana jest przez Reginę, tłumaczkę obeznaną z miejscowymi zwyczajami i praktykami. Film dotyczy problemów artystów w nowej, komercjalizującej się rzeczywistości. Jest historią obcych, auslanderów, którzy chcą zrealizować swoje marzenia i ambicje poza ojczyzną. Porusza aktualne kwestie szowinizmu, ksenofobii i nienawiści do obcokrajowców, jaką odczuwają zarówno Niemcy, jak i Polacy.
"Obcy musi fruwać" zrealizowany został w poetyce komediodramatu - gatunku uznawanego za trudny, zarówno dla twórcy, jak i widza. Jednak dzięki ciekawej warstwie psychologicznej, a przede wszystkim wszechobecnej ironii (chłoszcze nią reżyser tak Niemców, jak i Polaków) film Saniewskiego jest strawny nie tylko dla koneserów, lecz także zwykłych zjadaczy chleba. "Silver Award" na XXVII Międzynarodowym Festiwalu Filmowym "The Worldfest" w Houston (1994, uchodzi za największy na świecie pod względem tytułów zgłoszonych do selekcji), nagrody dla najlepszego filmu oraz dla najlepszego filmu zagranicznego na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Phoenix (1993), "Silver Award" na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Charleston (1997), pierwsze miejsce w rankingu dziennikarskim tygodnika "New Times". [PAT]

Ekipa - lista skrócona

Nagrody

OBCY MUSI FRUWAĆ w innych naszych bazach

Wersja do druku