filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

KOMEDIA MAŁŻEŃSKA

KOMEDIA MAŁŻEŃSKA - galeria
Galeria zdjęć (2)

Maria i Wiktor, małżeństwo z kilkunastoletnim stażem i trojgiem dzieci, przeżywa niełatwy okres. Maria, kobieta wykształcona, władająca czterema językami, ma dość domowej harówki, wymagającego męża i nieznośnych pociech. Gdy więc Wiktor niespodziewanie zaprasza gości do domu na przyjęcie, a sam zamiast pomóc w przygotowaniach spędza czas w towarzystwie kolegi i jego uroczych przyjaciółek, Maria buntuje się, opuszcza dom, wyjeżdża do Warszawy. Okradziona w pociągu przez Cyganki, nie ma również początkowo szczęścia w stolicy, gdyż przyjaciele, których zamierzała odwiedzić, wyjechali za granicę. Nie rozpacza jednak, otuchy dodaje jej poznany na dworcu kloszard Remek, z zawodu doktor filozofii. Maria szybko zatrudnia się we włoskiej instytucji, a nawet dostaje tam zaliczkę na poczet przyszłych poborów. Po wizycie u fryzjera i kosmetyczki, w nowym stroju, wkracza w "wielki świat", do hotelu "Sobieski". Tam wygrywa pieniądze w kasynie i spotyka sympatię sprzed lat, Waldiego, dziś zamożnego przedstawiciela firmy amerykańskiej w Polsce. Waldi usiłuje ją uwieść, ale Maria sprytnie się broni, a na wspólny obiad zaprasza Remka, co ostatecznie studzi zapał dawnego wielbiciela. Podczas owego obiadu Maria poznaje francuskiego biznesmena, który proponuje jej intatne finansowo kierowanie przedstawicielstwem jego firmy we Wrocławiu. Opuszczeni Wiktor i dzieci, które na dodatek po kolei chorują, nie mogą sobie poradzić bez żony i matki. Z pomocą przychodzi im przyjaciółka Marii, Wanda, kobieta wyzwolona, trzykrotna rozwódka. Wanda z zapałem zajmuje się, ale nie dziećmi i domem, lecz . . . Wiktorem, natrętnie okazując mu swe względy. Jednak Wiktor nie daje się sprowokować wyzwolonej kobiecie . . . Maria wraca do domu, dzieci są szczęśliwe, Wiktor też, choć co nieco zbulwersowany dokonaniami żony. Wczesny ranek, w małżeńskiej sypialni dzwoni budzik. Jak ongiś, Wiktor usiłuje obudzić Marysię, ale po chwili sam wstaje, troskliwie otula żonę kołdrą . . .

Ekipa

Varia

Wersja do druku