filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

GRY ULICZNE

GRY ULICZNE - galeria
Galeria zdjęć (1)

Trzymający w napięciu film z gatunku political fiction, po który coraz śmielej sięgają polscy filmowcy. Jego premierze towarzyszyły skrajnie odmienne recenzje. Jedni widzieli w nim niekonsekwentną, wtórną i aktorsko nieudaną próbę spożytkowania polityki w kinie. Inni zaś nie zawahali się ochrzcić "Gier..." jednym z ciekawszych filmów o polskiej współczesności. Zarzutom o kolejne powielanie wzorców amerykańskiego kina akcji towarzyszyły głosy o tym, że film "mówi kawał prawdy", przejmująco ukazuje rosnący dystans między dawnymi opozycjonistami a nowym pokoleniem, wreszcie dokumentuje zadziwiającą zgodność i zrozumienie panujące bez względu na wiek w "obozie morderców" i ich sojuszników. Główną rolę w "Grach ulicznych" zagrał Redbad Klijnstra - absolwent warszawskiej PWST, wywodzący się z polsko-holenderskiej rodziny. Młody aktor blisko dwadzieścia lat spędził w Amsterdamie i nie obciążała go żadna wiedza o życiu w PRL-u. Zdobywał ją razem ze swym filmowym bohaterem. W postać jego przyjaciela, operatora Witka, wcielił się Robert Gonera, który błysnął wcześniej w poruszającej "Samowolce" Feliksa Falka. Janek Rosa (dziennikarz) i jego przyjaciel Witek (operator) robią ostre, gorące reportaże dla pewnej prywatnej telewizji. Są profesjonalni, odważni - rozpracowują siatkę handlarzy semteksem, materiałem wybuchowym używanym przez terrorystów. Ktoś podrzuca Jankowi kasetę video. To swoisty donos: ukrywający się w cieniu mężczyzna oskarża znanego polityka - senatora Makowskiego - że w 1977 roku był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Katman" i ponosi odpowiedzialność za śmierć swego przyjaciela Stanisława Pyjasa, studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego, działacza opozycji. Dla chłopców śmierć Pyjasa - prawdopodobnie zamordowanego przez SB - to archeologia. Odległe, mało znaczące wydarzenie. Nie chcą się w tym babrać. Dopiero arogancja Makowskiego prowokuje ich do działania. Przystępują do mozolnego dziennikarskiego dochodzenia. Postać Pyjasa zaczyna nabierać wyrazistości - nie jest już pomnikiem, legendą pokolenia rodziców. Okazuje się taki sam jak oni. Normalny. Czasem śmieszny, czasem wzniosły, naiwny, odważny. Miał plany, kogoś kochał, chciał żyć, a nie żyje. Z każdym dniem chłopcy wiedzą więcej. Być może za dużo . . . Ginie koronny świadek. Wątek sprawy Pyjasa zaczyna krzyżować się z semteksową aferą . . .

Ekipa - lista skrócona

Nagrody

GRY ULICZNE w innych naszych bazach

Wersja do druku