GRAJĄCY Z TALERZA
- Film fabularny
- Produkcja: Polska, Francja
- Rok produkcji: 1995
- Dane techniczne: Barwny (negatyw: Kodak). Dźwięk: Dolby Stereo. 102 min.
Plenery: Wola Piekarska, Poddębice.
Jest taka okolica w świecie, po której chodzi Lunda-człowiek grający z ułomków talerzy. Z ornamentów na nich namalowanych czyta jak z nut i gra-piękną muzykę. Marzy, aby kiedyś zagrać z całego talerza, cały okrągły szlaczek. Marzy, ale gra jedynie z fragmentów. Bardzo się boi muzyki z całego talerza. W tej samej okolicy zdarza się wielka miłość. Para bohaterów, On i Ona - kochają po raz pierwszy, więc kochają niezręcznie, śmiesznie, wzruszająco, łatwo ulegając nagłej egzaltacji i tak samo łatwo - przerażeniu, że za miłość spotka ich kara. Narodzinom uczucia i jego spełnieniu przeszkodzić może Kostucha, która też przechadza się po tej okolicy. Na szczęście jest Lunda i jego muzyka . . . Miłość wygrywa ze wszystkim. Nawet z tym, że On jest potworen zbiegłym z cyrku, gdzie wystawiano go na widok publiczny, lżono i opluwano, Ona zaś jest karliczką mierzącą niewiele ponad metr wzrostu. Kiedy się zakochują - Karliczka zaczyna rosnąć z miłości. Kłopot w tym, że nie przestając kochać, nie przestaje też rosnąć . . .
"Pomysł podsunął mi znajomy filmowiec, Adam Warchoł, z którym kiedyś pracowałem. Opowiedział mi o grajku Józefie Lundzie, który chadza po Podhalu i gra na skrzypcach ze szlaczków na talerzu, ornament traktuje jak nuty. Uczyniłem Lundę postacią tytułową filmu, nawet tak samo się u mnie nazywa. Prawdziwego Lundy nie odszukałem, bo nie chciałem mojego wyobrażenia mierzyć z rzeczywistością" - mówił w jednym z wywiadów Jan Jakub Kolski. Wątek wędrownego muzykanta nie jest jednak w "Grającym z talerza" najistotniejszy. Film autora "Pograbka" to bowiem przede wszystkim opowieść o miłości. Miłości nadzwyczajnej: liliputki (metr dziesięć wzrostu) Janki i Morki - potwora o dwóch twarzach. Wzruszającą historię o uczuciu, cierpieniu i przemijaniu opowiada Kolski w swej ulubionej poetyce, w której surowy realizm sąsiaduje z poezją i baśniowością. Kluczowe role reżyser powierzył aktorom, z którymi współpracował już wcześniej. Znaleźli się wśród nich Franciszek Pieczka, Mariusz Saniternik, Grażyna Błęcka - Kolska. Jednak "głównym medium filmu" jest Mołdawianka Dojnic Paładiuk - cyrkowa treserka psów i akrobatka, mierząca zaledwie metr i dwadzieścia centymetrów wzrostu. To zwłaszcza dzięki niej "Grający z talerza" jest jednym z najbardziej wzruszających filmów w dotychczasowym dorobku Kolskiego. Jego wartość doceniono na VIII Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Tokio, gdzie otrzymał nagrodę specjalną jury.
Ekipa - lista skrócona
- Reżyseria: Jan Jakub Kolski
- Scenariusz: Jan Jakub Kolski
- Zdjęcia: Piotr Lenar
- Scenografia: Wojciech Saloni-Marczewski
- Dekoracja wnętrz: Bogdan Mozer (w czołówce imię: Bogusław)
- Kostiumy: Małgorzata Braszka
- Muzyka: Zygmunt Konieczny
- Dźwięk: Norbert Zbigniew Mędlewski
- Montaż: Ewa Pakulska
- Charakteryzacja: Liliana Gałązka
- Kierownictwo produkcji: Kazimierz Rozwałka, Agnieszka Skwara (ekipa francuska)
- Producent: Grzegorz Warchoł, Łukasz Karwowski
- Produkcja: Telewizja Polska - Telewizyjna Agencja Produkcji Teatralnej i Filmowej, Warchoł Film Production Service Sp. z o. o., Moon Movies (Francja)
- Obsada aktorska: Franciszek Pieczka (Marczyk), Dojnica Paładiuk (Janka), Mariusz Saniternik (Morka), Krzysztof Pieczyński (Lunda), Grażyna Błęcka-Kolska (Kostucha)
Nagrody
- 1995 - Tokio (MFF)-nagroda jury
- 1995 - Jan Jakub Kolski Gdynia (do 1986 Gdańsk) (Festiwal Polskich Filmów Fabularnych)-Nagroda za scenariusz
- 1997 - Mariusz Saniternik Słupca k. Konina (Przegląd Filmowy "Prowincjonalia")-nagroda aktorska nagroda organizatorów
- 1997 - Jan Jakub Kolski Tarnów (Tarnowska Nagroda Filmowa)-Srebrna Statuetka Leliwity - Nagroda Specjalna dla najlepszego reżysera
- 1997 - Tarnów (Tarnowska Nagroda Filmowa)-Nagroda Publiczności II nagroda



















