filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

DŁUG

DŁUG - galeria
Fot. Archiwum Tadeusza Drewno
Galeria zdjęć (25)

Z Wisły wyłowione zostają zwłoki dwóch mężczyzn pozbawione głów. Policja podejrzewa porachunki wewnątrz rosyjskiej mafii...
Trzy miesiące wcześniej... Adam nadzoruje budowę domu. Przyjeżdża do niego Basia, informuje go o ciąży (jest w 7 tygodniu). Stefan ćwiczy wspinaczkę wysokogórską. We czwórkę, wraz z dziewczyną Stefana - Jolą, spotykają się w pubie.
Adam i Stefan chcieliby we współpracy z Włochami zbudować montownię skuterów. Jednak bank nie chce im udzielić kredytu w wysokości 300 tys. dolarów. Brakuje odpowiednich gwarancji, poręczenie w postaci mieszkania Stefana i działki budowlanej Adama nie wystarczają.
Stefan bez powodzenia próbuje odebrać pieniądze, jakie jest mu winien Matczak. Przypadkowo spotyka na ulicy Gerarda Nowaka, kolegę z dzieciństwa (mieszkali w tym samym bloku). Gerard proponuje pomoc w znalezieniu poręczyciela w zamian za prowizję w wysokości 20 %.
Ciąża Basi jest zagrożona, konieczny będzie dłuższy pobyt w szpitalu.
Stefan i Adam próbują negocjować z Gerardem wysokość prowizji. Umowa nie dochodzi do skutku, ale Gerard domaga się zwrotu "poniesionych" kosztów - 6 tys. dolarów.
Nowak niespodziewanie pojawia się w domu rodziców Adama. Kiedy Adam odrzuca żądania Gerarda, zostaje przez niego silnie uderzony. Następną wizytę składa Gerard Stefanowi, chce za wszelką cenę odzyskać "swoje" pieniądze. Wraz ze swoimi ludźmi robi nalot na mieszkanie dłużnika Stefana - Matczaka. Torturami (m. in. trzyma jego syna - niemowlę - za oknem) zmusza go do zwrotu długu, ale Stefan nie widzi ani grosza z tych pieniędzy. "Dług" wobec Gerarda rośnie o tysiąc dolarów dziennie.
Stefan wolałby zwrócić Nowakowi pieniądze, Adam próbuje walczyć. Zgłasza się na policję, nie zyskuje jednak żadnej pomocy ("wezwiemy go, pouczymy, nie będzie się czuł bezkarny").
Zrezygnowany Stefan zatrudnia się jako szofer w firmie niemieckiej.
Adamowi, przy pomocy ojca, udaje się załatwić kredyt z funduszu rządowego, może rozpocząć budowę montowni. Okazuje się jednak, że w międzyczasie Stefan był zmuszony odstąpić kontrakt z Włochami Gerardowi. Ten ponownie pojawia się u Adama. Twierdzi, że pieniądze, które w tajemnicy przed Adamem, zwrócił mu Stefan, były fałszywe. Dług wynosi już 26 tys. dolarów.
Adam zmuszony jest zatrudnić się w pizzerii, ukrywa się przed Gerardem mieszkając u kolegi - Tadeusza, zajmującego się na wpół legalnym handlem samochodami.
Gerard z Młodym nachodzi Stefana. Żąda, aby ten ukradł czeki szefa firmy, w której pracuje. Stefan ulega. Nowak pojawia się też u Basi w szpitalu, próbuje od niej zdobyć informację, gdzie ukrywa się Adam. Wiadomość tę zdobywa od Stefana, grożąc mu zgwałceniem Joli. Szantażem (grozi śmiercią siostrzeńca) zmusza Adama do powrotu do domu oraz żąda, aby ten zrealizował sfałszowane czeki ukradzione przez Stefana. Kiedy to okazuje się niemożliwe (do realizacji czeków konieczne jest hasło) zmusza go do przepisania prawa własności działki na siebie. Jego zabezpieczeniem staje się nóż, na którym Adam musiał zostawić odciski palców, a którym wcześniej kogoś zamordowano (tak przynajmniej twierdzi Gerard).
Basia, nie wiedząc o problemach męża, podejrzewa go o zdradę. Żyjąc w ciągłym stresie roni. Odchodzi od Adama.
Gerard próbuje zdobyć od Stefana hasło potrzebne do realizacji czeków. Chłopak przeżywa swoją sfingowaną egzekucję.
Okazuje się, że i Tadeusz został przez Gerarda wciągnięty w spiralę długów (ten sprzedał mu kradziony samochód). Przyjaciele chcą uciec z kraju, ale Stefan nie ma paszportu, zabrał mu go Gerard. Postanawiają nastraszyć Gerarda. Podstępem zwabiają Nowaka i Młodego do mieszkania Tadeusza, gdzie biją ich i krępują. W samochodzie prześladowcy odnajdują swoje dokumenty. Próbują go nastaszyć fałszywym telefonem od "swoich" bandziorów, a następnie wywożą nad rzekę. Tadeusz udaje złamanie nogi i zostawia Stefana i Adama samych.
Mężczyźni myślą o przetrąceniu bandytom nóg, ale Gerard prowokuje Adama - grozi zabiciem Basi. Adam wpada w szał i zabija obydwu mężczyzn. Wraz ze Stefanem stara się upozorować morderstwo na porachunki rosyjskiej mafii (rozbierają zwłoki, odcinają im głowy i w plastikowych workach wrzucają do Wisły).
Po morderstwie pozornie wszystko wraca do normy. Jednak Tadeusz ma pretensję do kolegów, że wciągnęli go w tę makabryczną sprawę, wyjeżdża do Kopenhagi. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju Adamowi. Opowiada o wszystkim żonie. Myśli o ucieczce za granicę, Basia też go do tego namawia. W końcu zgłasza się na policję.
Końcowe napisy informują, że Adam i Stefan zostali skazani na 25 lat pozbawienia wolności, a Tadeusz na 6 lat. [J.C.]

ZWIASTUN

Ekipa

Nagrody

DŁUG w innych naszych bazach

Wersja do druku