filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

WOLNE CHWILE

WOLNE CHWILE - galeria
Fot. Wojciech Urbanowicz
Galeria zdjęć (15)

Teatrzyk studentów uczelni politechnicznej w prowincjonalnym mieście przygotowuje nową premierę. Reżyser Kwaśniewski zapowiada coś niekonwencjonalnego, pomysł dopiero się rodzi. Podczas kolejnych prób aktorzy stopniowo poznają szczegóły. W ogóle nie będzie przedstawienia, na scenie ustawi się drewnianą dźwiękoszczelną budę, aktorzy będą wchodzić do środka i - nie słyszani przez nikogo - recytować np. "Pana Tadeusza" albo "Trylogię". Po występie - publiczna ocena. Widzowie będą musieli okazać wykonawcy zaufanie, stąd nazwa - Teatr Większego Zaufania. Podczas gdy w stolarni uczelnianej zbija się wielkie pudło, teatr boryka się z rozmaitymi trudnościami. Kwaśniewski rywalizuje o lokal z niejakim Banasikiem, który chciałby założyć kabaret. Kwaśniewski jednak zwycięża, bo ma poparcie w radzie uczelnianej i opinię "proroka nowego teatru". Udziela wywiadów, daje się fotografować do gazetki, rozmawia z rektorem i z odpowiedzialnym urzędnikiem, drukuje plakaty "TWZ - Teatr Większego Zaufania". Jednocześnie teatr działa, wystawia poprzednie programy. Jeden - satyryczny, "dla ludu", drugi - robiony pod surrealizm. Jednak Kwaśniewski jest coraz bardziej niezadowolony, także z siebie. Nie ma już serca do sztampy, poszukuje, jak mówi, nowej prawdy. Gdy zniechęca się nawet do TWZ, działacze i aktorzy proszą go, aby został. Premiera antyteatru nie dochodzi do skutku z powodów organizacyjnych: drewniana buda nie mieści się w drzwiach budynku. Kwaśniewski jednak się nie zniechęca się, rzuca nową ideę: przerobić budę na wóz, założyć teatrzyk wędrownych mnichów albo wagantów.

Ekipa - lista skrócona

Nagrody

WOLNE CHWILE w innych naszych bazach

Wersja do druku