filmpolski.pl: Film fabularny 1945-

NIECH GRA MUZYKA

NIECH GRA MUZYKA - galeria
Fot. Adam Padamczyk
Galeria zdjęć (15)

Niemal od początku swej kariery Andrzej Barański uważany jest za reżysera chętnie portretującego codzienne życie, zwłaszcza na prowincji. Jego bohaterowie to z reguły "zwykli zjadacze chleba", pochłonięci banalnymi, acz często dolegliwymi troskami, mało zwracający uwagę na wielkie przemiany społeczne i dziejowe burze. Sposób narracji w filmach Barańskiego nasycony jest zwykle delikatnym, dobrodusznym humorem i łagodnym sentymentalizmem. Reżyser konsekwentnie uprawia własną filozofię kina. Jej naczelną zasadą jest prawo do indywidualnej interpretacji świata, na którą wpływ mają przede wszystkim własne doświadczenia i przemyślenia. Twórczość autora "Tabu" od lat fascynuje krytyków swą osobnością i nietypowością. Jeden z nich tak o tym pisał: "Manifestowana w filmach Barańskiego zgoda na los i brak pretensji do świata jest na naszym gruncie czymś niebywałym - choć podobne nastawienie nie dziwiłoby w filmie skandynawskim czy chińskim. Barański ukazuje Polskę z całkowitym pominięciem romantycznych klisz, tak właśnie jakby ukazywał Skandynawię czy Chiny. Patrzy na świat trochę jak gość z Księżyca lub jak archeolog, zafascynowany materialnymi szczegółami życia."
"Niech gra muzyka" to niedługi film, składający się z sześciu nowel. Ich tematem są na poły baśniowe, na poły realistyczne losy prowincjonalnych muzykantów. I tak, "W ogniu urodzony" jest opowieścią o wędrownym bębniście, który miał władzę nad ogniem. "Diabelskie skrzypce" to rzecz o tym, co wydarzyło się, kiedy w ręce kiepskiego skrzypka dostał się tytułowy instrument. Bohaterem "Basisty" jest mężczyzna, który postanowił wcielić w czyn młodzieńcze marzenie o karierze muzyka. "Psia muzyka" opowiada o świetnie grającej rodzinnej kapeli i jej zgubnym zatargu z...psami. "Śpiący klarnecista" to historia pewnego instrumentalisty, który przez swe niepoprawne umiłowanie snu, popadł w tarapaty. Nowelą finałową, nawiązującą do pierwszej, jest "Ognisty ogon". Stary bębnista odszedł, zostawiając po sobie bęben, cieszący się niezwykłą, dwuznaczną sławą. Znajduje się wszakże śmiałek, który zaczyna grać na "nieczystym" instrumencie, zyskując w ten sposób władzę nad ogniem. [PAT]

Ekipa - lista skrócona

Pierwowzory

Wersja do druku