filmpolski.pl: Krótki metraż, dokument, animacja

PO CAŁYM CIELE

PO CAŁYM CIELE - galeria
Galeria zdjęć (1)

Przed sądem stają kaci z Urzędu Bezpieczeństwa. Uczestnicy tajnego harcerstwa szukają sprawiedliwości i zadośćuczynienia za prześladowania w 1950 r. W nowej polskiej rzeczywistości proces "rozpływa się we mgle"... Kiedy skończyła się wojna, w całym kraju - w atmosferze entuzjazmu i wielkich nadziei związanych z odzyskaniem wolności - spontanicznie tworzono różne organizacje społeczne. Wkrótce jednak młodzież przekonała się, że wiara w odzyskanie wolności była jedynie złudzeniem. Władze komunistyczne zlikwidowały wyrastające z tradycji skautingu, wzbogacone etosem AK polskie harcerstwo, by wprowadzać radzieckie wzorce. Opornych surowo karano. Do tych opornych należała szkolna młodzież z Piotrkowa Trybunalskiego. Utworzyła kilka tajnych organizacji uczniowskich - "Małą Dywersję", "Tajną Partyzantkę", "Słoneczko". Ich członkowie występowali przeciw sowietyzacji kraju np. rozwieszając protestacyjne transparenty czy drukując ulotki. Zadenuncjowani w 1951 roku trafili najpierw do aresztu. Tam dorośli, uzbrojeni oprawcy biciem i torturami starali się zmusić kilkunastoletnich chłopców i dziewczęta do przyznania się do popełnienia zbrodni. W końcu oskarżeni stanęli przed sądem wojskowym. Długoletnie wyroki odsiedzieli potem w Jaworznie, w najsurowszym wówczas więzieniu, przeznaczonym dla szczególnie groźnych wrogów ustroju. Po wyjściu zza krat stali się ludźmi drugiej i trzeciej kategorii. W 1989 roku pojawiła się nadzieja, że tamtym opornym uczniom sprawiedliwość przyzna jednak rację, a ich oprawcy zostaną ukarani. Sprawa byłych piotrkowskich uczniów trafiła do sądu rejonowego. Film jest wyjątkowym w swej formie i wymowie zapisem kilku rozpraw, które odbyły się dotąd, nie przynosząc jednak rozstrzygnięcia. Grzegorz Królikiewicz pokazuje je w niezwykle poruszający sposób. Operuje przede wszystkim zbliżeniami - twarzy, oczu, ust, dłoni - dawnych oprawców posadzonych wreszcie na ławie oskarżonych, ich ofiar i prowadzącej rozprawy pani sędziny, a także wybranych detali przedkładanych sądowi dokumentów. Do głębi porusza zderzenie postaw absolutnie nie przyznających się do winy oskarżonych z postawami ich ofiar, w których pamięć tamte przeżycia wryły się tak mocno, że zda się jeszcze czują razy i "kopanie po całym ciele". Do głębi porusza zderzenie emocji z beznamiętną rutyną sądu, której w warstwie dźwiękowej towarzyszy bardzo trafnie dobrany motyw z walca Straussa, tak jak stronie ofiar realizator przyporządkował przejmującą muzykę Góreckiego, oskarżonym zaś - takty z Verdiego. Ten film zawiera bardzo gorzką cząstkę prawdy o młynach sprawiedliwości mielących w III Rzeczyspospolitej. A przyświeca mu wzięte z pism św. Augustyna motto: "nic nie jest bardziej nieszczęśliwe od szczęśliwości nikczemników". (źródło: www.tvp.com.pl)

Ekipa

Nagrody

Wersja do druku