filmpolski.pl: Polska kinematografia, filmy i ich twórcy

PORTRET ARTYSTY Z NIMFAMI W TLE

Film prezentowany w telewizyjnym cyklu CIĄG DALSZY NASTĄPIŁ...
Anna Hollender doskonale pamięta wnętrze studia, choć od czasu, kiedy w nim bywała, minęło już ponad ćwierć wieku. Aniela Długoborska-Szerszeń ze smutkiem odkrywa, że miejsca, w których działo się to coś wówczas dla niej bardzo ważnego, zmieniły się nie do poznania. Ona zresztą też, wygląda przecież jakże inaczej. Mogą to ocenić jej córki - Agnieszka i Kinga - bo Aniela zbiera się wreszcie na odwagę: pokazuje im album "Natalia" i opowiada o tamtym odległym, niezapomnianym epizodzie ze swego życia, kiedy to naga pozowała Władysławowi Pawelcowi, a on te zdjęcia wystawił w galerii Związku Artystów Fotografików, a potem pomieścił w albumie, opatrując bardzo osobistym komentarzem. Władysław Pawelec studiował medycynę. Ukończenie studiów uniemożliwił mu wybuch wojny. W trudnych latach powojennych nie mógł kontynuować nauki. Znalazł pracę w przemyśle farmaceutycznym jako aystent w jednym z instytutów. Tam zetknął się z fotografią. Fotografował nadnercze szczurów - tak uczył się techniki. Pierwszą jego kobiecą modelką była żona, Irena. Potem przez jego studio przewinęło się ponad 400 modelek amatorek. Urabiano mu opinię autora zdjęć pornograficznych. Nie robił takich. Po mistrzowsku kreował bardzo intymne portrety psychologiczne swoich modelek, odsłaniał ich kobiece dusze, w których przecież zawsze znajdował pewien ładunek erotyki. Tę erotykę jednak pokazywał delikatnie, jakby była rodem z marzenia sennego, poezji, nie uświadomionego pragnienia. Doceniono to w świecie. Jego albumy wydano w Niemczech i Stanach Zjednoczonych, a zagraniczni fotograficy prosili go, by im zdradził tajniki swojego warsztatu i pracy z modelką. W filmie dwie z jego modelek wracają do wspomnień, do czasów, kiedy fotografik przywoził z zagraniczy czarne paski i pończochy i prosił, by ich wkładając nie zniszczyły. Okazuje się jednak, że to, co kiedyś przeżywały, ma swój ciąg dalszy. Władysław Pawelec - choć choruje i z trudem porusza się o kulach - nadal fotografuje. Z Agnieszką Powarysz pracuje teraz nad albumem "Ekstaza", do którego inspirację znalazł w poezji Baudelaire'a. Godzi się, by kamera śledziła kolejne etapy tej pracy. W filmie występuje jeszcze jedna osoba. To rzeźbiarka Barbara Falander, która ma pracownię w Warszawie na Mostowej, w pobliżu studia Władysława Pawelca. Jej opowieść o tym, jak odkryła prace sąsiada i czym się one ostatecznie dla niej stały w sensie artystycznym, spaja w całość ten portret fotografika, który konskwentnie - mimo przeciwności, niszczycielskiego działania czasu i zmieniających się realiów - robi to, co wybrał, pokochał, czemu poświęcił życie.
[www.tvp.com.pl]

Ekipa

Wersja do druku