DZIECI ZAMOJSZCZYZNY
- Film dokumentalny
- Produkcja: Polska
- Rok produkcji: 1999
- Dane techniczne: 42'
Zgodnie z rozporządeniem reichsf#hrera SS Heinricha
Himmlera, Zamojszczyzna w 1942 roku została uznana za pierwszy
niemiecki teren osiedleńczy w Generalnej Guberni. Drobiazgowo
zaplanowaną akcję masowego wysiedlania polskiej ludności rozpoczęto
w nocy z 27 na 28 listopada, w Skierbieszowie i okolicznych wsiach.
Objęto nią następnie powiaty hrubieszowski, tomaszowski i zamojski.
Zakończono w marcu 1943 roku.
Ludzi wypędzano z domów, dając zaledwie pięć minut na
zabranie najpotrzebniejszych rzeczy. Furmankami - bocznymi
drogami, bo głównymi do wsi zmierzali już niemieccy osadnicy -
przewożono ich do obozu przejściowego w Zamościu. Tam badano i
poddawano segregacji. Dzielono na pięć grup. Do pierwszej
kierowano uznanych za Niemców, do drugiej - zakwalifikowanych do
uznanej rasy niemieckiej, trzeciej - zdolnych do wyjazdu do Niemiec,
czwartej - starców, kaleki i dzieci, a do piątej - przeznaczonych do
obozu koncentracyjnego. Po segregacji wysiedlonych umieszczono w
barakach: najsłabszych - starców i dzieci - w najgorszych warunkach.
Najtragiczniejszy los spotkał dzieci odebrane rodzicom. Już na
początku grudnia zaczęto je wywozić na północ. Jechały w bydlęcych,
zaplombowanych wagonach. Mieszkańcy Zamościa - jak wspomina
ordynat Jan Zamoyski - próbowali im pomóc, starając się przez
organa PCK i Rady Głównej Opiekuńczej dostarczyć choćby żywność.
Dramatowi nie udało się jednak zapobiec. Zawieziono je do
Majdanka. Nieliczne zdołano po drodze wykraść z transportu lub
wykupić.
Następny transport ruszył do Siedlec. W jednym wagonie
umieszczano po 100-150 osób, głównie dzieci. Na stacjach
postojowych - w Sobolewie, Żelechowie - miejscowa ludność szła im
z pomocą, nie bacząc na zagrożenie. Przede wszystkim dostarczano
dzieciom żywność, by jakoś przetrwały kilkudniową podróż. W
Siedlcach rodziny, a nie było ich wiele, kierowano do pożydowskich
mieszkań. Samotne dzieci umieszczono w domu PCK, skąd zabierali
je do siebie mieszkańcy miasta i okolic. Część trafiła do sierocińca i
zakładu opiekuńczego prowadzonego przez zakonnice.
Wieść o dramacie Zamojszczyzny rozeszła się po całym kraju,
budząc oburzenie i opór. Kolejarze wcześniej dawali znać o kolejnych
transportach. Z jednego z nich w Garwolinie ludzie odczepili cały
wagon. Takie akcje były dla dzieci jedynym ratunkiem, ponieważ
zima stawała się coraz ostrzejsza i, pozbawione ciepłej strawy i
odzieży, masowo umierały z zimna.
Dzieci zabrano też z transportu w Pilawie. Potem w
Warszawie. Chore umieszczono w szpitalach. Dwuipółletniego chłopca
wzięli ze szpitala do domu rodzice późniejszego redaktora Macieja
Piekarskiego, a następnie - dzięki pomocy księży - odnaleźli jego
matkę.
Mimo starań Rady Głównej Opiekuńczej i spontanicznej akcji
pomocy, zginęły tysiące dzieci Zamojszczyzny, tysiące poddano
germanizacji, tysiące zmuszono do ciężkiej pracy dla Trzeciej Rzeszy.
Te, które przeżyły koszmar wysiedlenia i oddzielenia od rodziców i
ocalały z niosących śmierć transportów, miały do końca życia dźwigać
ciężar tragicznych wspomnień.
W filmie przypominającym te wydarzenia o swoich
dramatycznych przeżyciach opowiadają: Maria Szewera i Stanisław
Mondrol ze Skierbieszowa, Waleria Kołodziej-Nizioł z Chomecisk
Małych, Gertruda Pastuszak z Łabuniek, Janina Buczek-Różańska i
Mieczysław Klimczak z Biłgoraja. Akcję ratowania dzieci
Zamojszczyzny wspominają zaś Jan Zamoyski, Wanda Straszyńska-
Skrzeszewska i red. Maciej Piekarski (tuż przed swoją śmiercią).
[www.tvp.com.pl]
Ekipa
- Realizacja: Hanna Etemadi, Zofia Kunert
- Scenariusz: Hanna Etemadi
- Zdjęcia: Janusz Kędziora
- Opracowanie muzyczne: Jan Zawierski
- Produkcja: Telewizja Polska


















