filmpolski.pl: Krótki metraż, dokument, animacja

SPRAWIEDLIWI (Imielska M.)

KTO RATUJE JEDNO ŻYCIE...

Kiedy wybuchła II wojna światowa, wszyscy ludzie pochodzenia żydowskiego zostali skazani na śmierć. Nikt nie miał prawa przeżyć. Ci, którzy chcieli im pomóc, również podlegali restrykcjom nazistów. A kara była tylko jedna: śmierć. Nie tylko dla bezpośredniego "winowajcy", ale także dla jego rodziny, czasem nawet dla sąsiadów.
Cykl filmów dokumentalnych "Sprawiedliwi" opowiada o ludziach, którzy mimo grożącego im niebezpieczeństwa nieśli pomoc Żydom. Jedną z takich osób był Jerzy Koźmiński. On i jego rodzina, przy współpracy z konspiracyjną Radą Pomocy Żydom Żegota, uratowali 27 osób.Niektórych przechowywali w domu, innych - we wcześniej przygotowanych kryjówkach. Pomagali im czasami przez kilka tygodni, czasami przez kilka lat. Trzeba było kryć się przed Niemcami, przed sąsiadami, w tamtym czasie - jak wspomina Koźmiński - było wiele dni, kiedy czuł potworny strach. Ale nie mógł przestać ratować śmiertelnie zagrożonych ludzi, bo "po prostu trzeba było...". Tego przecież uczy przykazanie o miłości bliźniego. Po wojnie rodzina Koźmińskich została odznaczona medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. W instytucie Yad Vashem w Jerozolimie rośnie ich oliwne drzewko, które ma przypominać wszystkim o ich bohaterstwie. [TVP]

Ekipa

NASI SĄSIEDZI...

Rodzina Artura Króla od pokoleń mieszkała w Nowym Sączu. Jego najbliższymi sąsiadami byli ludzie pochodzenia żydowskiego. Czy miało to znaczenie? Nie... Różniła ich tylko wiara. Gdy przyszła wojna, rodzina żydowska musiała przenieść się do getta. Przerażający głód, strach, choroby stały się ich codziennością. I pewnie by nie przeżyli, gdyby nie pomoc rodziców Artura Króla. To oni przemycali dla nich jedzenie i potrzebne leki. W połowie 1942 roku Niemcy rozpoczęli likwidację getta. Dla zamkniętych tam ludzi oznaczało to tylko jedno: śmierć w komorze gazowej. Rodzina Artura Króla ukryła wtedy swoich sąsiadów - siedem osób - we własnym domu na strychu. Jak wielkie to było bohaterstwo, wiedzą tylko ci, którzy tego dokonali. Każdego dnia groziła im śmierć. Wystarczył najmniejszy donos. Dziś Artur Król mówi: "Powierzyliśmy swoje życie Bogu. On nad nami czuwał i dlatego się udało". Wiara i szacunek dla ludzkiego życia to wartości, których ta rodzina nigdy się nie wyrzekła. Dziś Królowie mogą się poszczycić Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. [TVP]

Ekipa

NAJWAŻNIEJSZE TO KOCHAĆ...

Ekipa

MIŁOŚĆ BYŁA JEGO SIŁĄ...

Jedną z takich osób jest bohater tego odcinka, Jerzy Bielecki, który pierwszym transportem trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Doświadczył tam głodu, tortur, morderczej pracy. To tam zrozumiał, że człowiek może być bestią. Wokół niego było piekło stworzone przez ludzi dla ludzi. W tym miejscu zapomnianym przez Boga spotkał go jednak swoisty cud: poznał kobietę, z którą połączyło go ogromne uczucie. Cyla Zacharewicz była Żydówką, której cała rodzina została zamordowana w komorze gazowej. Pewnie i ona by tam zginęła. Ale dzięki miłości ona i Jerzy dokonali rzeczy niemożliwej. Tam, w Auschwitz, zdołali wymknąć się śmierci. Jerzy Bielecki został nagrodzony przez instytut Yad Vashem Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. [TVP]

Ekipa

MOJE WYBORY

Ekipa

MOJA WIELKA RODZINA

Ekipa

DZIECI DWOJGA RODZICÓW

Ekipa

NIGDY NIE POZNAM ICH IMIENIA

Ekipa

DOM DZIECI

Ekipa

Wersja do druku