SPOKOJNE LATA


Fot. Muzeum Kinematografii w Łodzi

W intencji Andrzeja Kotkowskiego, "Spokojne lata" miały być filmem, w którym "chodziło o pewien nastrój, coś nieokreślonego, co decyduje o psychologii grupy artystycznej, jej rozwoju, sukcesie i upadku". Ową "grupą" stała się dla reżysera formacja "Młodej Polski". W utworze nie brakuje niepowtarzalnego kolorytu "fin de sieclu" w polskim, krakowskim wydaniu. W poszczególnych postaciach można chwilami rozpoznać duchowych protagonistów tamtej epoki. Stanisław i Dagny Przybyszewscy, Tadeusz Boy-Żeleński, Stanisław Wyspiański, Jan Stanisławski, Stanisław Brzozowski... Tropy te wszakże urywają się i plączą. Jak napisał jeden z krytyków, "Spokojne lata" są bowiem "rodzajem gry literackiej z elementami eseju na temat krakowskiej formacji modernistycznej". Fabuła jest wątła, ożywia ją jedynie wątek sensacyjny rodem z "Wariacji pocztowych" Kazimierza Brandysa (zresztą współautora scenariusza). Główny nacisk pada na opis neoromantycznej bohemy i poszukiwanie uniwersalnych mechanizmów, stymulujących jej funkcjonowanie. Reżyser podjął też ciekawą próbę analizy roli artysty, stojącego - wedle nietzscheańskich haseł - ponad dobrem i złem, życiem i prawem. Edward, młody lekarz, wraca do Krakowa po pobycie w Paryżu. Pod wpływem spotkania z aktorami kabaretu "Parnas", przywołuje we wspomnieniach rok 1907. "Parnas" przeżywał wówczas swój najlepszy okres. Był "kwaterą główną" miejscowej cyganerii. Edward, wtedy jeszcze student, kochał się w Jasnej, żonie Maga - duchowego wodza zbuntowanych artystów. Wkrótce do Krakowa przybył potajemnie jego kuzyn Władzio. Przywiózł ze sobą aktorkę Amelię, którą "odbił" carskiemu oficerowi. Wkrótce Mag opuścił Kraków, a Edward został kochankiem Jasnej. [TVP]

Ekipa

Varia

Pierwowzory