O RANY, NIC SIĘ NIE STAŁO!!!

Rok 1962. W małym prowincjonalnym miasteczku Plichowie przyjazd na praktykę w miejscowej cukrowni gościa zza oceanu, Kubańczyka Roberto Rojasa, staje się wielkim wydarzeniem o znaczeniu ogólnopublicznym. Witają go na dworcu przedstawiciele lokalnych władz, piękne dziewczęta w strojach ludowych, młodzi i starsi mieszkańcy Plichowa. W tym pamiętnym roku Kuba staje się powodem ostrego starcia politycznego między dwoma największymi mocarstwami świata. Konflikt zbrojny wisi w powietrzu. Odgłosy przetaczającej się gdzieś daleko burzy dość skutecznie potrafią zmącić nawet beztrosko-monotonną atmosferę miasteczka. Znajduje to wyraz w przemówieniach wygłaszanych na przyjęciu powitalnym przez miejscowych działaczy i samego gościa, w długich kolejkach ustawiających się przed sklepami, w doniesieniach telewizyjnych ze świata, które śledzą plichowianie gromadząc się wieczorami w świetlicy "na telewizji", wreszcie w nagłym odwołaniu Roberta do ojczyzny w momencie zaognienia konfliktu. Zanim jednak nastąpi jego wyjazd, mający złamać serce Krystynie, jednej z najpiękniejszych obywatelek Plichowa, w miasteczku rozegra się jeszcze wiele wydarzeń, zarówno błahych, nic nie znaczących, jak i ważniejszych, a nawet takich, które decydująco wpłyną na losy niektórych plichowian. Syn komendanta straży pożarnej, Jacek Bukała zakłada wraz ze swoimi przyjaciółmi, Bułką i Bananem, pierwszy w miasteczku zespół beatowy. W miejscu ich potajemnych spotkań, powojennym bunkrze, powstaje podstępny plan skierowany przeciwko Kasi, dziewczynie Jacka, która podczas wakacji wiarołomnie zakochuje się w innym i nawiązuje z nim kontakt korespondencyjny. Aby dziewczyna wróciła do Jacka, przyjaciele postanawiają czuwać nad skrzynkami pocztowymi i przechwytywać posłania miłosne jej nowego adoratora. Realizują plan, podobnie zresztą, jak inne swe zamierzenie - unieszkodliwienie tłumacza i opiekuna Kubańczyka, Łukasza, podejrzewanego przez nich o szpiegostwo na rzecz Ameryki. Pochopna trójka krępuje i zamyka domniemanego amerykańskiego szpiega w swoim bunkrze, skąd uwalnia go dopiero przestraszona takim obrotem sprawy właściwa winowajczyni całego zajścia, piękna siostra Jacka, Krystyna. Ona to bowiem, znudzona zalotami Łukasza i rozdrażniona jego stałą obecnością przy jej ukochanym Roberto, rzuciła nań podejrzenie o szpiegostwo skwapliwie podchwycone potem przez wesołych chłopców. Łukasz jednak potrafi zdyskontować zarówno skruchę dziewczyny, jak i jej rozstanie z Robertem, który tego samego dnia wyjechał na zawsze z Plichowa - prowadzi Krystynę do Urzędu Stanu Cywilnego. W miasteczku odbywa się radosny festyn z występami zespołu Jacka, z kolorowymi racami i z udziałem wszystkich mieszkańców świętujących wieść o zażegnaniu wojny.

Ekipa

Nagrody indywidualne

Varia

Pierwowzory