OGNIE SĄ JESZCZE ŻYWE

W Hirosimie młody człowiek umiera na chorobę popromienną. Jego rodzice zginęli w czasie nalotu razem z blisko 200 tysiącami mieszkańców miasta. Starszy brat Nobito, Takao nie odczuwa skutków choroby, również sam Nobito do niedawna był pozornie zdrowy, ukończył studia medyczne, podróżował po świecie. Teraz lekarze nie mają wątpliwości - zostały mu tylko godziny życia. Umierający wspomina przeszłość: podczas pobytu na stypendium w Paryżu poznał młodą Polkę - Krystynę. Pokochali się. Po pewnym czasie dziewczyna zwierzyła się kochankowi, że będą mieli dziecko. Nobito zaskoczony i przerażony powtarza w kółko: "To niemożliwe, ja jestem z Hiroszimy!". Krystyna nie rozumie reakcji chłopaka i traktuje ją jako dowód nieodpowiedzialności partnera. Rozstają się. Nobito usiłuje nawiązać kontakt z dziewczyną za pośrednictwem innej Polki - doktor Wandy, ale nie wyjaśnia jej wszystkiego i do spotkania w Paryżu nie dochodzi. Wraca do kraju i pracy w klinice, gdzie czeka go koleżanka i sympatia - lekarka Shinobu. Od tej chwili mieszają się wspomnienia umierającego ze spotkań z Krystyną, dzieckiem, doktor Wandą w Krakowie i Warszawie oraz z Shinobu, bratem i jego żoną w Japonii. Z wątkiem fabularnym splatają się dokumentalne zdjęcia z Oświęcimia, Powstania Warszawskiego i z Hiroszimy po wybuchu bomby atomowej. Nie bardzo wiadomo co z tego jest rzeczywistością, a co marzeniami, wyobrażeniami, majakami śmiertelnie chorego Nobito...

Ekipa

Varia