BEZ ZNIECZULENIA

"Bez znieczulenia", choć zaliczany do najważniejszych filmów "kina moralnego niepokoju", w dorobku Andrzeja Wajdy nie plasuje się w ścisłej czołówce. Nie dorównuje takim arcydziełom, jak "Ziemia obiecana", "Człowiek z marmuru" czy "Popiół i diament". Mimo to ma kilka niepodważalnych zalet, w tym znakomitą rolę Zbigniewa Zapasiewicza oraz garść przenikliwych obserwacji psycho- i socjologicznych, pozwalających lepiej zrozumieć mechanizm niszczenia nieprzeciętnych jednostek w PRL-u. Dramat wybitnego dziennikarza uwikłanego w konflikty osobiste i zawodowe. Kryzys małżeństwa, rzutujący na sferę aktywności zawodowej bohatera, daje pretekst do postawienia ważnych pytań natury moralnej i obnażenia mechanizmów społeczno - obyczajowych.
Znany dziennikarz, Jerzy Michałowski, po powrocie z zagranicy dowiaduje się od żony, że postanowiła od niego odejść. Nie rozumie jej decyzji i nie chce się z nią pogodzić. Ma też liczne kłopoty zawodowe. Jego wystąpienie telewizyjne i prace nie zyskują uznania, zawieszono jego wykłady na uniwersytecie, odwołano też jego wyjazd za granicę, na który bardzo liczył. Interwencje nie odnoszą skutku. Podobnie jak próby pojednania z żoną, która związała się z głównym antagonistą Jerzego. Co więcej - w czasie rozprawy rozwodowej składa fałszywe, obciążające męża zeznania . . . W mieszkaniu Jerzego wybucha od dawna zepsuty piecyk gazowy. Jerzy ginie - czy był to nieszczęśliwy wypadek czy samobójstwo ?
Film Wajdy, mimo scenariuszowych uproszczeń, zjednuje widza pasją i odwagą w penetrowaniu drażliwych problemów peerelowskiej rzeczywistości. Balansując na krawędzi publicystycznego stereotypu pokazuje ciemną stronę najlepszego z ustrojów, gdzie króluje kult urawniłowki, obłuda i zawiść. Grand Prix na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Ekipa

Nagrody indywidualne

Varia