JULIUSZ CEZAR


Fot.TVP SA ONM-PAT

W ogrodach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego roi się od rosłych mężczyzn w czarnych garniturach. Zza przeciwsłonecznych okularów nie widać ich oczu, lecz sprawiają wrażenie, jakby ciągle lustrowali otoczenie. W uszach mają małe słuchawki. Pozornie rozluźnieni, w rzeczywistości ochroniarze w każdej chwili są gotowi odpowiedzieć na zagrożenie i błyskawicznym ruchem dobyć broni. Wkrótce wśród bujnej roślinności i metalowo-szklanych instalacji ogrodów pojawia się On. Sceneria i oprawa są współczesne - lecz bohater starożytny. Otoczony wianuszkiem najbliższych współpracowników i przyjaciół kroczy sam Juliusz Cezar! To jego wielki dzień. Za chwilę, przed licznie zgromadzonym ludem rzymskim, bezgranicznie oddany Cezarowi Marek Antoniusz trzykrotnie poda mu koronę ze złotego lauru. I trzykrotnie Cezar odmówi, dając mieszkańcom Wiecznego Miasta dowód, że gardzi znienawidzoną władzą królewską. Cześć mu! zakrzykną głośno wielbiciele talentów militarnych i politycznych Juliusza. To tylko poza i mamienie maluczkich - skomentują wrogowie Cezara. Ale cicho i lękliwie, półszeptem. William Szekspir ukończył swoją sztukę "Juliusz Cezar" ponad cztery stulecia temu. W dramacie wskrzesił opowieść o destrukcyjnej i obsesyjnej żądzy władzy, kryjącej się za szczytnymi hasłami i wzniosłymi ideami, oraz o złu, jakie tkwi w ludziach. Zamysłem wielkiego twórcy było uczynić ową opowieść aktualną, odnieść ją do jego własnych czasów. Tę ponadczasowość treści zawartych w "Juliuszu Cezarze" przywołał Jan Englert. Jego adaptacja - w znakomitej obsadzie aktorskiej - jest pełna odniesień do współczesności reżysera. Bohaterowie dramatu maszerują ulicami Warszawy, spiskują w rozległych pomieszczeniach Biblioteki Uniwersyteckiej. Marek Antoniusz wygłasza swą słynną mowę ponad grobem Cezara na oczach tysięcy telewidzów. Lud rzymski słucha jego słów i widzi jego postać na szklanych ekranach, w swoich domach, pubach, supermarketach. Rzymianie śledzą telewizyjną debatę pomiędzy zabójcami Cezara, a jego spadkobiercami. A kiedy dochodzi do konfrontacji, na ulicę wychodzą uzbrojeni od stóp do głów i wyposażeni w broń palną funkcjonariusze służb porządkowych. [TVP]

Ekipa

Nagrody indywidualne