Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

PRAWDZIWY KONIEC WOJNY

  • Serial dokumentalny
  • Produkcja:
    Polska
  • Rok produkcji:
    2001-2003
  • Barwny, 20 odcinków x ok. 20 min

Dokument prezentuje historię osadnictwa polskiego w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej na Ziemiach Zachodnich, zwanych również Ziemiami Odzyskanymi. Wielu Polaków zna ten okres bardziej z filmów fabularnych "Sami swoi" czy "Prawo i pięść" niż z rzetelnych przekazów historycznych. Autorzy cyklu starają się wypełnić tę lukę, pokazać co naprawdę tam się działo w latach 1945-48, jakie były realia życia i odczucia pierwszych osadników, jak układały się stosunki z Armią Radziecką i codzienne współżycie, a nawet współpraca setek tysięcy rodzin polskich i niemieckich, a także innych narodowości przybyłych na te ziemie po wyzwoleniu. Poznajemy ten okres z opowieści historyków, ale także z relacji świadków i uczestników wydarzeń. Mówią oni m.in. o dramatycznych walkach ostatnich dni wojny, o grabieżach i bezprawiu, o bandach, które terroryzowały wsie i miasteczka, o brutalnej deportacji wsi łużyckich, o walkach polsko-czechosłowackich w Kotlinie Kłodzkiej, o projekcie stworzenia stref żydowskich i koncentracji Żydów na Dolnym Śląsku, a także o procederze szabrownictwa w skali, o jakiej nikt dotychczas nie opowiadał. Wspominają samowolę i rabunkową działalność żołnierzy radzieckich, ale także niebywałe męstwo zwykłych ludzi, którzy po koszmarze wojny starali się odnaleźć swoje miejsce i z ogromnym poświęceniem pracowali przy odbudowie kraju. Ich wypowiedzi, uzupełnione bogatymi materiałami archiwalnymi, układają się w zajmującą opowieść o ciągłej walce o przetrwanie w trudnych warunkach, a z drugiej strony o niezwykłej wprost eksplozji życia, łamiącego stereotypy obyczajowe, ideologiczne i narodowościowe. Na Ziemie Zachodnie, podobnie jak na amerykański Dziki Zachód, ściągali różni ludzie - chciwi, drapieżni, wyjęci spod prawa, zrozpaczeni, pozbawieni perspektyw, przesiedleni przymusowo, pełni entuzjazmu, byli jeńcy, więźniowie i robotnicy przymusowi - tworząc niepowtarzalny koloryt tych miejsc i czasów. [PAT]

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

BRESLAU - WROCŁAW. CZAS PRZEMIAN

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2001

Pierwszy odcinek przedstawia historię dzisiejszego Wrocławia, od czasów międzywojennych, kiedy miasto nosiło nazwę Breslau i było potężną niemiecką metropolią z powodzeniem konkurującą ze stolicą Rzeszy - Berlinem, aż do pierwszych dni po wyzwoleniu. Poznajemy militarne znaczenie miasta w okresie wojny, przebieg dramatycznych walk o Twierdzę Wrocław (Festung Breslau) oraz to, co się działo po kapitulacji i wkroczeniu Armii Czerwonej. W świat dawnego Breslau oraz wyzwolonego Wrocławia wprowadzają nas świadkowie tamtych dni, mówią o tym, co przeżyli i kiedy dla nich tak naprawdę nastąpił koniec wielkiej, straszliwej wojny. [PAT]

WOJNA POLSKO-CZESKA

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2001

Drugi odcinek cyklu dokumentalnego prezentującego historię osadnictwa polskiego na Ziemiach Zachodnich w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej. Poznajemy ten okres z przekazów historycznych, ale głównie z relacji świadków i uczestników wydarzeń. Film prezentuje spór polsko-czeski o Kotlinę Kłodzką, która po II wojnie przypadła Polsce, a do której Czesi rościli sobie pretensje. Przypomina historię spornej ziemi, związanej z państwem czeskim od zarania jego dziejów oraz nadzieje czeskich mieszkańców tego terenu na powrót do macierzy. Przedstawia także organizowanie w regionie polskiej władzy w maju 1945 roku i trudności, na jakie napotkali pełnomocnicy rządu ze strony wojsk radzieckich i nacjonalistów czeskich. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, jaki jest dzisiaj po przeszło pół wieku, stosunek Czechów do tych ziem, czy nadal darzą je szczególnym sentymentem? 9 maja 1945 roku Niemcy opuścili Kłodzko, następnego dnia do miasta weszła Armia Czerwona i nieliczni przedstawiciele wojska polskiego. Czesi chcieli wykorzystać powojenny chaos, brak prawomocnej administracji w wyzwalanych miasteczkach i przychylność Sowietów do zajęcia przygranicznych terenów, które na mocy traktatów pokojowych przypadły Polsce. Postulowali utworzenie tzw. "Czeskiego Śląska" obejmującego m.in. Opolszczyznę, Kłodzkie, Legnickie, Nyskie, Świdnickie, południową część Wrocławskiego, Gliwice i cały obszar historycznego Księstwa Cieszyńskiego. Próbowali przejąć te tereny nie tylko w drodze rokowań i politycznych dyskusji, ale także działań militarnych. W czerwcu 1945 roku wojska czeskie weszły w głąb Kotliny Kłodzkiej, notorycznie naruszana była przez nie nowa południowa granica Polski. Czesi mieli na to milczące przyzwolenie Sowietów. Sytuacja zmieniła się po interwencji przedstawicieli rządu polskiego u marszałka Koniewa w Dreźnie. Dopiero jednak zdecydowana postawa marszała Michała Roli-Żymierskiego, który dał Czechom 24-godzinne ultimatum na wycofanie się na linię graniczną sprzed 1937 roku, pod groźba zajęcia Zaolzia, zmusiła naszych południowych sąsiadów do ustąpienia ze spornych terenów. Spory dyplomatyczne i mediacje trwały aż do marca 1947 roku, kiedy to Polska i Czechosłowacja, zmuszone przez Związek Radziecki, podpisały układ normujący wzajemne stosunki. [PAT]

WAŁ SUDECKI

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2001

Film przedstawia historię jednej z ostatnich w Europie dużych operacji militarnych II wojny światowej i terenów okupowanych przez Wehrmacht jeszcze po oficjalnej kapitulacji III Rzeszy. Wiosną 1945 roku wojska niemieckie dowodzone przez feldmarszałka Ferdynanda Schornera długo i zaciekle opierały się ofensywie armii sowieckiej. Obszar najdłużej zajmowany przez Niemców zyskał miano Wału Sudeckiego. Wał Sudecki nie był pasmem umocnionych fortyfikacji podobnych do linii Zygfryda czy Mannerheima. Był umowną nazwą terenów Dolnego Śląska, które w sposób dość przypadkowy stały się ostatnią enklawą niemieckiego oporu. Na tym obszarze armia niemiecka wciąż była silna i groźna, dlatego ściągali tam uciekinierzy z terenów zajętych już przez Sowietów. Feldmarszałek Schorner zgromadził około miliona żołnierzy uzbrojonych w czołgi, artylerię, a nawet samoloty odrzutowe. Dysponując taką siłą, przez długie tygodnie skutecznie opóźniał pochód Armii Czerwonej na Berlin. Większość zgrupowań niemieckich na Dolnym Śląsku została rozbita, jedynie oddziały Schornera zadawały Sowietom poważne straty, dziesiątkując też II Armię Wojska Polskiego. Kluczową rolę w działaniach wojennych w tym regionie odegrały dwa małe miasteczka, Lubań i Nowogrodziec. Pomimo pewnych sukcesów armia Schornera musiała w końcu ustąpić pod naporem przeważających sił sowieckich. Feldmarszałek wycofał resztki swoich wojsk na tereny zajęte przez Amerykanów. Na wyzwolony Dolny Śląsk zaczęli przybywać osadnicy z wszystkich ziem dawnej Rzeczpospolitej. [PAT]

LIGNICA

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2002

Zima 1945 roku była jedną z najsroższych zim stulecia. W lutym temperatura spadła do minus czterdziestu stopni. Rekordowe mrozy nie powstrzymały jednak natarcia wojsk Pierwszego Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa szturmujących linię Odry na Dolnym Śląsku, ani też widmowego pochodu niemieckich uciekinierów pragnących umknąć przed Sowietami. Choć wycieńczeni i głodni, maszerowali co sił. Wygnał ich z domów rozkaz ewakuacji wydany przez gauleitera prowincji - Karla Hanke, pośpieszały wieści o okrucieństwach Armii Czerwonej popełnianych na cywilnej ludności Prus Wschodnich. Mimo wysiłków, tylko garstce udało się sforsować rzekę i dotrzeć do Sudetów. Większość musiała zawrócić z drogi, zdać się na łaskę zwycięzców, powrócić do rodzinnych miejscowości, takich jak Liegnitz. Nie na długo. O losach Dolnego Śląska zadecydowały zwycięskie mocarstwa. Z woli Wielkiej Trójki te ziemie przypadły Polsce. Dotychczasowi mieszkańcy musieli odejść, ustępując miejsca nowym właścicielom, w tym Polakom wysiedlonym z przejętych przez Związek Radziecki wschodnich rubieży dawnej Rzeczyspospolitej. Z powodu toczących się jeszcze walk o Wrocław tymczasową stolicą regionu została Legnica (czy też Lignica, jak brzmiała ongiś nazwa miasta). Tutaj, pod koniec kwietnia 1945 roku, dotarł ze swą ekipą pierwszy wojewoda - Stanisław Piaskowski. Zastał miasto wyludnione, lecz niemal nietknięte. Niestety, najbardziej reprezentacyjne kwartały były już zajęte przez jedno z centrów dowodzenia Armii Czerwonej. Sowieci byli niechętni polskiej administracji. Uważali Legnicę za swój łup wojenny. Częste zatargi i niesnaski sięgnęły szczytu po decyzji marszałka Rokossowskiego o ulokowaniu w tym mieście dowództwa Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Rosjanie stacjonowali w Legnicy do początku lat dziewięćdziesiątych. Dopiero we wrześniu 1993 roku ostatnie oddziały opuściły terytorium Polski. W ten sposób zamknął się ostatni rozdział drugiej wojny światowej w Europie. O splątanych losach miasta opowiadają świadkowie wydarzeń: urodzony w Liegnitz Jurgen Gretschel, oraz przybyły do Legnicy wraz z innymi pracownikami Polskiego Radia Zygmunt Niebudek. [PAT]

WEHRWOLF I INNI

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2002
  • 19'

Opowieść o niemieckim ruchu oporu działającym na Śląsku w ostatnich miesiącach wojny i krótko po kapitulacji III Rzeszy. Prawdy i mity o tajnych organizacjach walczących z Polakami i Sowietami na tyłach wojsk alianckich, m.in. o legendarnym Wehrwolfie i wielu innych podobnych formacjach. Od lat historycy zastanawiają się, czy na dawnych ziemiach niemieckich zajętych przez Polskę na mocy jałtańskich i poczdamskich porozumień, rzeczywiście działała hitlerowska partyzantka i niemieckie grupy oporu. Film stara się przedstawić obecny stan wiedzy historycznej na ten temat, odwołuje się także do wspomnień pionierów polskiego osadnictwa na ziemiach odzyskanych. Czy faktycznie istniał niemiecki ruch oporu, czy był realnym zagrożeniem, jaką działalność prowadził, czy posiadał autentyczną siłę militarną, czy jedynie psychologiczną, jak szeroki miał zasięg? Na te i podobne pytania próbuje odpowiedzieć prezentowany program. Niejasny status ziem nadodrzańskich podsycał nadzieje wielu zamieszkałych tam Niemców, że tereny te po 1945 roku pozostaną w ich rękach. Część liczyła na nową wojnę między Wschodem a Zachodem oraz na odrodzenie się Rzeszy. W oczekiwaniu na ten konflikt rozpoczęto przygotowywanie podziemia. Pierwsze kroki w tym celu podjęto już jesienią 1944 roku. Rozkazem Heinricha Himmlera powołany został do życia Wehrwolf, organizacja, której nazwa nawiązywała do prastarych nordycko-germańskich wierzeń i oznaczała wilkołaka - człowieka zamienionego w wilka. Niemcy mitologizowali zasięg i możliwość działania Wehrwolfu po to, by przestraszyć aliantów i podtrzymać na duchu rodaków pozostających za linią frontu. Nazistowska propaganda głosiła, że "wilkołacy" są wszędzie, z zaskoczenia atakują wroga oraz wymierzają karę zdrajcom i kolaborantom. Choć Wehrwolf szybko obrósł legendą, znacznie bardziej niebezpieczna była Fereis Deutschland (Wolne Niemcy), organizacja stworzona przez byłych policjantów. Szczególnie aktywna w powiecie bolesławieckim, lubańskim i lwóweckim przeprowadziła kilka skutecznych i spektakularnych aktów sabotażu.

GRABIEŻE ZWYCIĘZCÓW

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2002
  • 20'

Opowieść o masowych grabieżach dokonywanych przez wojska sowieckie na terenie Polski już po zakończeniu wojny. Żołnierze zwycięskiej armii rabowali domy, zabierali zwierzęta gospodarskie, wywozili na Wschód całe fabryki, instalacje przemysłowe, a nawet tory kolejowe i mosty, często odurzeni alkoholem dokonywali bezsensownych dewastacji. Dramatyczne wydarzenia wspominają świadkowie tamtych dni, pionierzy ziem odzyskanych i przedstawiciele ówczesnych władz polskich. Uzupełnieniem są archiwalne kroniki filmowe i historyczne dokumenty. Niepisanym, aczkolwiek nieodłącznym prawem zwycięzcy w każdej niemal wojnie, były i są nadal grabieże zajętych terenów. W Polsce takie grabieże miały ostatnio miejsce po II wojnie światowej, kiedy nadciągająca ze Wschodu Armia Radziecka poczynała sobie u nas z ogromną bezwzględnością w poczuciu absolutnej bezkarności. Morderstwa ludności cywilnej, również masowe, połączone ze stosowaniem okrutnych tortur, były zjawiskiem bardzo częstym. Do typowych "żołnierskich uciech" należało m.in. celowe niszczenie ocalałych z pożogi wojennej domostw. Puszczono z dymem wiele wsi i zabytkowej zabudowy miejskiej. Przykładem takiej działalności są Prusice na Dolnym Śląsku, gdzie pijany żołnierz frontu ukraińskiego wzniecił pożar w rynku miejskim. Spłonęły wówczas zabytkowe kamienice i przylegające do nich domy, w sumie około pięćdziesiąt budynków. Miasto nie ucierpiało w wyniku starć zbrojnych, dopiero po wkroczeniu zwycięskiej armii legło w gruzach. W lutym 1945 roku władze radzieckie sformułowały uprawnienia swojej administracji wojskowej w strefie przyfrontowej, dotyczyły one m.in. korzystania z zasobów miejscowej gospodarki, o ile uzasadniały to względy wojenne. W praktyce oznaczało to masowe demontaże urządzeń gospodarczych - fabrycznych i komunalnych, a następnie wywożenie ich do Związku Radzieckiego. Organizująca się dopiero polska administracja lokalna nie była w stanie powstrzymać tego procederu. W sprawach szczególnej wagi uciekano się do interwencji na najwyższym szczeblu - u samego Józefa Stalina. Czasem również ludność cywilna uzbrojona w kosy i siekiery próbowała powstrzymać Rosjan. Szacuje się, że w samym tylko 1945 roku wywieziono z Polski urządzenia przemysłowe o łącznej wartości około pół miliarda ówczesnych dolarów. Nie da się natomiast oszacować majątku zagrabionego w późniejszych latach.

SZABER

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2002
  • 20'

Szaber to zjawisko, które narodziło się w 1945 roku na ziemiach zachodnich opuszczanych przez Niemców. Na te tereny przybywali przesiedleńcy zza Buga oraz osadnicy ze środkowej Polski, przyjeżdżały też niezliczone rzesze szabrowników po wszelkie poniemieckie dobra.Trudno jednoznacznie zakwalifikować i opisać szaber, gdyż było to zjawisko bardzo złożone. Inaczej należy oceniać osadników, którzy przybywali na Dolny Śląsk nie mając dosłownie nic, często prosto z łagrów i obozów. Zajmowali oni opuszczone mieszkania i domy, urządzając swoje gospodarstwa przedmiotami, które udało im się znaleźć. Plagą natomiast był szaber żołnierzy Armii Czerwonej i zorganizowanych grup głównie z centralnej Polski, wywożących w głąb kraju wyszabrowane poniemieckie mienie. Sowieci grabili w majestacie ustanowionego przez siebie prawa wojennego. Masowo i systematycznie demontowali i wywozili do Związku Radzieckiego urządzenia z fabryk i zakładów, tory kolejowe i wszelkie dobra, które uznawali za przydatne. W samym Wrocławiu "wyczyszczono" w ten sposób 212 fabryk. Dla żołnierzy radzieckich była to jedna z form zadośćuczynienia za trudy wojenne. Oddzielną grupę stanowili polscy szabrownicy. Dla zbiedniałego narodu tereny poniemieckie stanowiły swoiste eldorado. Zaopatrywano się tam praktycznie we wszystko. Szabrowano i handlowano przedmiotami codziennego użytku, wyposażeniem mieszkań, częściami maszyn, wyposażeniem fabryk, a także dziełami sztuki, których ogromne ilości znajdowały się w dolnośląskich kościołach i rezydencjach. Oficjalnie władza państwowa przeciwstawiała się szabrownictwu, choć nie osiągała na tym polu większych sukcesów. W świetle ówczesnego ustawodawstwa państwo polskie było jedynym prawnym właścicielem poniemieckiego majątku. Osoby przywłaszczające sobie to mienie były więc w rozumieniu prawa złodziejami. Od pierwszych chwil po wyzwoleniu na obszarze Dolnego Śląska rozkradano wszystko, co się dało. Po całym pasie ziem odzyskanych wędrowały gromady szabrowników. Proceder ten wygasł pod koniec lat 40., kiedy nie było już czego rabować.

GROBY WOJNY

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2002
  • 20'

Każda wojna niesie ze sobą śmierć. Giną cywile i żołnierze. II wojna światowa pozostawiła po sobie miliony ofiar, w tym żołnierzy różnych narodowości poległych z dala od bliskich i ojczyzny. Po ogłoszeniu pokoju najważnieszym zadaniem jest pogrzebanie zmarłych, również wrogów. Dziś cementarze wojenne są świadectwem minionych, tragicznych wydarzeń, choć nie wszystkie przetrwały zawirowania dziejowe. W dużych miastach, w miejscach najbardziej krwawych walk, ulice uścielone były trupami. Minęło wiele miesięcy od wyzwolenia Wrocławia zanim rozkładające się zwłoki zdołano pogrzebać. O problemach związanych z pochówkiem poległych, zagrożeniach epidemiologicznych i ekshumacjach prowadzonych zaraz po wojnie mówi dr Jerzy Kawecki z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, wspominają także świadkowie tamtych dni. Najwięcej problemów sprawiała identyfikacja poległych żołnierzy. Z reguły żołnierze mają przy sobie tzw. nieśmiertelniki, informacje z podstawowymi danymi osobowymi. Niemcy mieli je umieszczone na metalowych blaszkach, Rosjanie na zwykłych kartkach papieru, które łatwo ulegały zniszczeniu. Stąd tak wiele bezimiennych grobów szeregowców Armii Czerwonej. Oprawione w przeźroczystą folię kartki oficerów znacznie lepiej się zachowały. O tym, jak wielkich problemów dostarczała identyfikacja zmarłych żołnierzy świadczą też przypadki podwójnych grobów oraz tablic z tymi samymi nazwiskam, datami urodzin i śmierci na różnych płytach nagrobnych. Przykładem może być sprawa komandora Stefana Frankowskiego. Nazwisko dowódcy Morskiej Obrony Wybrzeża z 1939 roku widnieje na dwóch różnych tablicach nagrobnych - na cmentarzu wojskowym we Wrocławiu i w Bielawie. Dokumant bogato ilustrowany materiałami archiwalnymi, przedstawiającymi ekshumację zwłok, a także poległych żołnierzy na polach bitew, ulice miasta i drogi. Uzupełnieniem są współczesne zdjęcia filmowe z największych cmentarzy wojennych na Dolnym Śląsku, gdzie spoczywają żołnierze niemieccy, radzieccy i polscy.

WYPĘDZENIE WROGÓW

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2003
  • 20 min

Konflikty zbrojne, niezależnie w jakim zakątku świata się toczą, nieuchronnie pociągają za sobą ofiary wśród ludności cywilnej. Przymusowe przesiedlenia, masowe mordy, a nawet rzezie były i są wpisane w scenariusz wojen. Tak było dawniej, tak jest współcześnie, by wspomnieć m.in. konflikt między Pakistanem a Indiami w drugiej połowie lat czterdziestych ubiegłego stulecia, rzeź Ormian dokonaną przez Turków podczas I wojny światowej, przymusowe, prowadzone w nieludzkich warunkach przesiedlenia całych narodów w stalinowskiej Rosji, masowe i zorganizowane ludobójstwo III Rzeszy, wzajemne mordowanie się afrykańskich plemion Tutsi i Hutu w Ruandzie i Burundi, czy niedawne wydarzenia na terenach byłej Jugosławii. Również Polacy mają swój udział w procederze przymusowych przesiedleń niechcianych nacji.Podstawą wysiedlenia Niemców po kapitulacji III Rzeszy były postanowienia konferencji w Poczdamie. Na mocy tych porozumień miały one przebiegać "w sposób zorganizowany i ludzki", ale nie zawsze tak było. Niemcy, mieszkający w Polsce, którzy przeżyli wypędzenie, bardzo niechętnie mówią o tamtych tragicznych chwilach. Wspomnienia są bolesne, kryją wiele dramatów. Po przymusowych przesiedlenia zorganizowanych przez samych nazistów i ucieczkach Niemców przed Armią Czerwoną oraz po zbrodniach wojennych Sowietów, na terenach obejmowanych przez polską administrację pozostało około czterech milionów obywateli niemieckich. Polacy rozpoczęli akcję przesiedlania już wiosną 1945 roku. Niemcy otrzymywali imienne wezwania do wyjazdu za Odrę, zwykle nie było od nich odwołań. Mogli zabrać ze sobą bardzo niewiele rzeczy. Dochodziło niekiedy do napaści i rabunków na wyjeżdżających, czasem nawet do zabójstw. Warunki przejazdu przez Odrę były bardzo ciężkie, co powodowało duże straty w ludziach. Na temat liczby zmarłych i zabitych toczą się spory. O ile Polacy unikają podawania konkretnych danych, o tyle strona niemiecka szacuje liczbę swoich ofiar od ośmiuset tysięcy do ponad trzech milionów. W programie o tamtych wydarzeniach opowiadają ich uczestnicy i świadkowie: Bronisław Brożek, który uczestniczył w akcji wypędzania, i Otto Bernstein, którego całą rodzinę wysiedlono do Niemiec. Wypowiadają się także pastorzy z parafii protestanckiej we Wrocławiu.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

WALKA O DOBRA KULTURY

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2003

Tytułowa "walka o dobra kultury" to dzieje poszukiwań na tzw. ziemiach odzyskanych dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców w okupowanej Polsce i wywiezionych do Rzeszy, a także zabezpieczanie pozostałych we Wrocławiu i na całym Dolnym Śląsku obiektów muzealnych pochodzących ze zbiorów i magazynów niemieckich. Niekiedy poszukiwania poloniców wieńczone były sukcesem, jak choćby w przypadku należącego do lwowskiego Ossolineum rękopisu "Pana Tadeusza". Jeśli zaś mowa o zbiorach niemieckich, to sporą część tych dóbr kultury wywieziono do muzeów centralnej Polski, głównie do Warszawy. Wiele osób ma za złe Warszawie, że w zbiorach jej muzeów znajdują się śląskie zabytki. Dziś można spekulować, czy dzieła te nie powinny obecnie wrócić na Śląsk, natomiast nie należy zapominać, że wówczas, w roku 1945 i następnych, wywóz dzieł sztuki do centrali był dla nich jedynym ratunkiem przed szabrownikami i Rosjanami. Wywożąc je do stolicy, profesor Lorenz uratował je od zniszczenia i kradzieży. Film opowie także o wywiezionych przez wycofujących się Niemców skarbach, które bezpowrotnie zaginęły, oraz o dziełach sztuki, które ukradli Rosjanie. Część z nich udało się odzyskać - na przykład galerię portretów sławnych ludzi XVI i XVII wieku, znajdującą się dziś w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Przedstawiona zostanie historia przymusowych przenosin lwowskiego Ossolineum do Wrocławia i jego zbiory, których 3/4 pozostało w ZSRR. Czy możliwe jest dziś odzyskanie owego księgozbioru lub dzieł sztuki z dawnego Muzeum Książąt Lubomirskich? Autorzy programu spróbują odpowiedzieć także i na te pytania. [PAT]

2017.02.11 03:44:07
© 1998-2019 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl działa na podstawie art. 2 Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2018 poz. 1000).
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl współpracuje z TVN w zakresie publikacji promocyjnych materiałów audiowizualnych. Administratorem danych pozyskanych w związku z emisją tych materiałów jest TVN.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Fotos-Art Robert PakaPiotr LitwicMuzeum KinematografiiMakuFly Marcin Makowski