Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

ZNOWU "ŁUT SZCZĘŚCIA"

  • Spektakl telewizyjny
  • Rok produkcji:
    1962
  • Premiera:
    1962. 04. 26
  • Czarno-biały, 63 min

Prywatny detektyw Frank Venture w przebraniu kelnera prowadzi w kawiarni jedno ze swoich śledztw, zachowując się jednak wyjątkowo dziwnie jak na kelnera (siada lub kuca przy stoliku gości, chowa się za ich plecami, konsumuje ich ciastko, wypija ich kawę i jeszcze wystawia im rachunek za przyjęcie zamówienia). W realizacji detektywistycznego zadania przeszkadzają mu jednak klienci lokalu najpierw sama panna Mary Black, a potem dosiadający się do niej pan William Gray. Para ta bierze detektywa za prawdziwego kelnera i pragnie złożyć konkretne zamówienie, a następnie zaczyna się niecierpliwić z powodu tego, że nie może doczekać się na jego realizację. Frank opowiada im zatem o przyczynie tymczasowego noszenia przez niego białego uniformu i tacy w ręku, a na potwierdzenie swoich słów wręcza im wizytówkę z nazwą swojego biura, która brzmi "Łut Szczęścia".
W kolejnej scenie widać detektywa siedzącego już bez przebrania za biurkiem w swoim biurze. Otwierają się drzwi gabinetu i pojawia się w nich panna Black. Przyszła, aby poprosić detektywa o pomoc w odzyskaniu rodzinnych pereł, które zginęły pod jej nieobecność w tajemniczych okolicznościach z jej pokoju wynajmowanego od właścicielki Glorii Butt. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw Frank decyduje się przyjąć to zlecenie na ciekawych zasadach dotyczących jego wynagrodzenia. Panna Mary nie ma pieniędzy, więc nie ma czym opłacić nawet zaliczki, ale# jeżeli detektyw odnajdzie perły, to zamierza je sprzedać i z otrzymanych funduszy zapłacić za wykonanie zadania. Z drugiej strony jeżeli detektyw nie zdemaskuje złodzieja, to nie będzie mu się należała żadna zapłata, nawet zaliczka. Podczas tej samej rozmowy Frank dowiaduje się trochę więcej o miejscu popełnienia przestępstwa i ewentualnych podejrzanych. Okazuje się, że wspomniana Glorii Butt ma w swoim domu więcej lokatorów wynajmujących u niej pokoje. Oprócz Mary Black, jej klientami są także dwaj panowie - poznany już w kawiarni William oraz Harry Black (obaj czujący chyba miętę do pięknej Mary). Sama Mary nie potrafi jednak odpowiedzieć na pytanie czym zajmują się wspomniani panowie i prawdę powiedziawszy to ją najbardziej gnębi. Frank zaczyna obmyślać plan działania, kiedy Mary proponuje mu najprostsze rozwiązanie niech wprowadzi się do tego samego domu (Gloria Butt ma wolny pokój do wynajęcia). Dzięki temu będzie mógł z bliska poznać i samo miejsce opisywane przez Mary jak i wszystkich potencjalnych uczestników/uczestniczki przestępstwa. Frank nie chce skorzystać z tego pomysłu. Ma własne metody działania.
Przebiera się za hydraulika i z przyklejonymi wąsami, torbą i calówką odwiedza Glorię Butt i jej pensjonat/hotelik. Po humorystycznej i odrobinę abstrakcyjnej rozmowie z właścicielką udaje mu się uzyskać pozwolenie na inspekcję poszczególnych pokoi, ale podejrzliwa Gloria zaskakuje go w miejscu i przy czynności, która nie ma zupełnie nic wspólnego z zawodem hydraulika i podejrzewając najgorsze terroryzuje go pistoletem. Frank przyciśnięty do muru przyznaje się do tego, że podjął się całej tej maskarady, ponieważ to panna Mary poprosiła go o przeprowadzenie śledztwa w sprawie zaginionych pereł. Gloria daje się przekonać, ale stawia warunek. Aby detektyw mógł bez jakichkolwiek zastrzeżeń wypełniać non stop swoje obowiązki, powinien sam zamieszkać w wynajętym u niej pokoju. Chcąc, nie chcąc Frank ostatecznie zgadza się na takie rozwiązanie i wprowadza się do swojego nowego miejsca zamieszkania. W transporcie do pokoju jego kufrów i innych rzeczy osobistych pomaga mu spotkany po drodze Harry Black.
Podczas pierwszego wspólnego posiłku w którym biorą udział wszyscy mieszkańcy pensjonatu detektyw bez ogródek wyjawia wszystkim cel swojej bytności i zadanie jakie zleciła mu panna Mary. Wywołuje to lekką konsternację szczególnie wspomniana panna Mary jest zaskoczona tą prawdomównością Franka, spodziewając się, że będzie on już na miejscu działał jednak raczej incognito. Następnie w biurze detektywa mają miejsce trzy wizyty pod rząd. Najpierw przychodzi do niego William Gray z prośbą o przerwanie prowadzenia dochodzenia. Prośbę swą chce poprzeć plikiem banknotów o odpowiednio wysokich nominałach. W trakcie tej rozmowy w biurze pojawia się Harry Black. William przerywa wymianę zdań z detektywem i wychodzi. Okazuje się, że Harry Black też ma do detektywa prośbę. Wycenia ją nawet wyżej niż William. Jego prośba jednak diametralnie różni się od tej poprzedniej. Albowiem prosi on detektywa, aby ten pod żadnym pretekstem nie przerywał śledztwa! Po wyjściu drugiego gościa, w biurze pojawia się panna Mary z lekkimi pretensjami odnośnie zachowania się detektywa.
Frank przechodzi do realizacji dalszej części swojego planu. Wykorzystując jeden ze swoich wytrychów wchodzi do pokoju Harrego Blacka pod jego nieobecność i zagląda w różne miejsca. W szufladzie znajduje pistolet, na stole dostrzega maszynę do pisania, na komodzie stoją równo ustawione w rządku jakieś pozycje książkowe. Pistolet i jedną z książek z kredensu Frank chowa do swoich kieszeni i wraca do swojego pokoju, gdzie niespodziewanie zastaje Harrego. Dzięki temu spotkaniu dowiaduje się od właściciela więcej o wspomnianej broni, zostaje przez niego solennie zapewniony o niewinności oraz otrzymuje sugestię, że podejrzanym może być William Gray, który nie dość, że długo w nocy nie śpi, to jeszcze o różnych porach dnia wychodzi z walizką do parku. Frank nadal jednak nie może wydobyć od Harryego informacji o miejscu jego pracy i wykonywanym zawodzie. A ten dość nerwowo reaguje, kiedy widzi w ręku detektywa wspomnianą książkę w białej okładce wziętą z jego pokoju.
Drugim miejscem, które odwiedza Frank dzięki kolejnemu wytrychowi jest pokój Williama. Okazuje się, że lokator siedzi sobie jak gdyby nigdy nic w pokoju i czyta gazetę, tak jakby tylko czekał na wizytę detektywa. Dzięki temu spotkaniu Frank zdobywa kolejne wiadomości. Na pytanie z czego William żyje dowiaduje się, że z kapitałów. Na pytanie czemu odwiedza on park z walizką otrzymuje odpowiedź, że William przynosi z tamtych okolic ziemię do kwiatów, które hoduje w sporych ilościach w pokoju, a które wymagają odpowiedniej gleby. Na dowód tego pokazuje nawet walizkę wypełnioną po brzegi piaskiem. Jest on zatem niewinny, a w akcie odwetu za oczernienie go, upewnia Franka, że najbardziej podejrzany jest sam Harry, ponieważ też nie śpi po nocach, a co więcej spotyka się z różnymi policjantami, często z nimi rozmawia, wymienia jakieś uwagi, a kiedy William rozmawiał z jednym z takich policjantów, to dowiedział się, że wspomniany Harry wcale nie nazywa się Black i to jest chyba w tym wszystkim najbardziej podejrzane.
Jak można się domyśleć trzecim miejscem, który Frank odwiedza jest pokój Mary. Rozmowa, którą z nią toczy dotyczy m.in. pereł i dwóch różnych sposobów ich nawiercania.
Następnego dnia spotyka się w znanej nam już kawiarni z Glorią Butt. Prosi ją o odpowiedź na trzy ważne, choć dość dziwne pytania dotyczące: wysokości rachunków za gaz i wodę, elementów wyposażenia poszczególnych pokoi należących do właścicielki lub do samych lokatorów i# łatwości kucania. Wszystkie nowe fakty pozwalają mu wyciągnąć ostateczne wnioski i wprowadzić w życie swój plan zasadzki na złodzieja. W pensjonacie w poczęstunku uczestniczą panna Mary oraz panowie Frank, William i Harry. William planuje opuścić to towarzystwo, jednak Frank przekonuje go aby został, bo szykują się nie lada atrakcje. Podczas ostatecznej konfrontacji w pokoju Williama wychodzi na jaw kim jest z zawodu Harry Black i jak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko (otóż jest on autorem powieści kryminalnych, pisanych po nocach, które podpisuje drugim imieniem i nazwiskiem i których wątki dla urealnienia omawia ze stróżami prawa) oraz kim jest z zawodu William Gray (jest on faktycznie złodziejem, ale okradającym banki. Przez podłogę w pokoju pensjonatu zrobił on zwykły podkop do najbliższego banku, a wspomnianą ziemię w walizce nie przywoził, ale wywoził do parku). Skoro prawda wyszła na jaw William wyciąga pistolet i każe Mary związać i zakneblować najpierw detektywa, potem Harry"ego, a potem samej przywiązać się do fotela. Opuszcza towarzystwo przez dziurę w podłodze zadowolony, że nikt nie przeszkodzi mu już w dokonaniu kolejnego rabunku. Okazuje się jednak, że jest w błędzie po jakimś czasie wraca na powierzchnię z rączkami w górze trzymany na muszce przez Glorię Butt która cały czas czekała na niego ukryta w wykopanym tunelu. W ostatniej scenie Frank wyjaśnia jeszcze sprawę pereł twierdzi, że nigdy ich nie było, więc nie mogły zginąć. Stanowiły jedynie pretekst do tego, aby detektyw wyśledził dla ciekawskiej panny Mary gdzie pracują, kim są z zawodu i z czego żyją jej adoratorzy i potencjalni kandydaci na męża William Gray i Harry Black. [Autor tekstu: Jacek Górski]

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

Pierwowzory
schowaj

Pierwowzór
ZNOWU "ŁUT SZCZĘŚCIA"
AutorJanusz Jaxa (pseud.)
2017.02.11 01:57:33
© 1998-2019 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl działa na podstawie art. 2 Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. 2018 poz. 1000).
Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl współpracuje z TVN w zakresie publikacji promocyjnych materiałów audiowizualnych. Administratorem danych pozyskanych w związku z emisją tych materiałów jest TVN.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Fotos-Art Robert PakaPiotr LitwicMuzeum KinematografiiMakuFly Marcin Makowski