Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

NIECH NO TYLKO ZAKWITNĄ JABŁONIE

  • Spektakl telewizyjny
  • Rok produkcji:
    1999
  • Premiera:
    1999. 12. 27
  • Barwny, 85 min

Opowiedziana piosenkami przed- i powojenna historia Polski, do lat 50. włącznie. Telewizyjna inscenizacja scenariusza Agnieszki Osieckiej, widzianego przez młode pokolenie po 35 latach od prapremiery. Ówczesne "Jabłonie", wystawione w Teatrze Ateneum przez Jana Biczyckiego - podobnie jak Osiecka związanego z STS-em i w ogóle sceną studencką - były jednym z największych przebojów teatralnych lat 60. (i to w silnej konkurencji - powstały po "Kartotece" Różewicza, przed "Tangiem" Mrożka). Ukoronowaniem zawrotnego sukcesu u publiczności i krytyki była główna nagroda na Festiwalu Polskiej Dramatugii Współczesnej w 1964 r. Później zadziorny tytuł "Niech no tylko..." pojawiał się na afiszach różnych teatrów wielokrotnie.
Telewizyjną inscenizację otwiera para jakby wyjęta z teatru papierowego, tańcząca na tle symbolicznej, surowej scenografii, w takt piosenki o wiosny i o szczęściu dniach, płynącej z tuby starego gramofonu. "Scena przedstawia Polskę, rzecz dzieje się przed wojną" - wyjaśnia Antreprener, anonsując kolejne postaci: oto Kokota, Manekin, Inżynier, Włamywacz, Gość, który płaci... Wszyscy wirują w rytmie modnych wówczas rytmów, zaglądają do kawiarni, kabaretu, śledzą ówczesne - dzisiaj przezabawne - reklamy wyrobów wszelakich. Nastrój beztroskiej zabawy przerywa na chwilę "Rebeka" (w dramatycznej interpretacji Kingi Preis), a potem znów barwny tłumek zapowiada ochoczym skandowaniem "Tysiąc szlagierów dla kiepskich frajerów..." Jak w kalejdoskopie zmieniają się klimaty i obrazy. Sanitariuszka przy dźwiękach starej, żołnierskiej piosenki "Rozkwitały pąki białych róż" żegna Jasieńka (w przejmującym, niemym epizodzie Magdalena Cielecka). Zjawiają się Buba, kobieta luksusowa i Ubogi Zakochany, miłośnicy cygańskich romansów i ballad z przedmieścia. Krew się leje, trup się ściele, kabaretowa diva wciąż śpiewa o wiosny dniach - wszystko w zawrotnym tempie i w dużym skrócie. Ciąg dalszy nastąpi - parokrotnie zapewnia Antreprener, który wkrótce zmieni się w Organizatora. Jeszcze tylko chwila wspomnień - partyzancki "Deszcz, jesienny deszcz" i okupacyjna "Siekiera, motyka..." - i już dzieje się inna "współczesna współczesność". Jest Kolega z wojska, Koleżanka z pracy, Krysia Traktorzystka, Bohater Pozytywny i Negatywny - dla oszczędności jest to jedna osoba o dwóch twarzach. Nie ma tylko Gościa, który płaci... Powiewają czerwone sztandary, mur pnie się do góry, zrywają się okrzyki i pieśni. Organizator reżyseruje w najdrobniejszych szczegółach historię, nawet wystawianą na amatorskiej scenie historię romansu Pozytywnego z Traktorzystką i Czarującą Reakcjonistką. Mimo drobiazgowych dyrektyw bohaterowie popełniają pewne błędy. "Siedzi Hela we więzieniu..." W tym czasie junacy z Nowej Huty ostro pracują i mobilizują do tego nawet największego lenia. Wszystkim przodownikom pracy głos z ulicznego megafonu przypomina o zabawach publicznych, które odbędą się w trzech punktach stolicy. W wiązance na przemian melodii ludowych i różnych nowoczesnych rytmów zawiera się skondensowana, dowcipna opowieść o latach 50. "Chuligani to są ludzie tacy, którzy mają w nosie dyscyplinę pracy, a ludowa władza ich do mamra wsadza... jazz... boogie-woogie..." - wyśpiewuje w konwulsyjnych podrygach Bikiniarz. W spektaklu znalazło się też miejsce dla słynnych "Kochanków z ulicy Kamiennej", dla tytułowego przeboju "Niech no tylko zakwitną jabłonie" i przynajmniej fragmentów piosenek zarówno popularnych kompozytorów i poetów, jak też autorów nieznanych. W starym, śmiesznym telewizorku z maleńkim ekranem gaśnie obraz, milknie śpiew "Niech no tylko..." Ze starego radioodbiornika mrugającego zielonym oczkiem płynie głos: wstań, dzień jest piękny, na pewno dzisiaj uda ci się to, co nie udało się wczoraj... [PAT]

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

Pierwowzory
schowaj

Pierwowzór
NIECH NO TYLKO ZAKWITNĄ JABŁONIE
AutorAgnieszka Osiecka
2017.02.11 01:23:52
© 1998-2017 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi. Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Krzysztof WellmanKrzysztof WiktorGlinka Agencye-teatr.pl