Wyszukiwaniex

Proszę wpisać poszukiwane słowo lub jego fragment.

Opcja fragment pozwala wyszukać każde wystąpienie poszukiwanego wyrażenia.

Opcja początek pozwala wyszukać wszystkie tytuły i nazwiska rozpoczynające się od wyszukiwanego wyrażenia.

Opcja dokładnie wyszukuje tylko te filmy i osoby, których tytuły, imiona i/lub nazwiska są takie same jak wyszukiwane wyrażenie.

WAŻNE! Proszę pamiętać, że każda osoba wpisana jest do bazy w formie „nazwisko, imię”. Wyszukując osoby w opcji początek należy wpisać jej nazwisko lub jego początkowy fragment, w opcji dokładnie należy wpisać np. Kowalski, Jan (nie Jan Kowalski). W tej opcji wpisanie przecinka i spacji JEST KONIECZNE.

Szukaj w bazie

PENSJONAT POD RÓŻĄ

  • Serial fabularny
  • Produkcja:
    Polska
  • Rok produkcji:
    2004-2006
  • Premiera:
    2004. 02. 15
  • Gatunek:
    Film obyczajowy
  • Barwny, 112 odcinków x ok. 50 min

"Pensjonat Pod Różą" to urokliwy pensjonat pod Warszawą i główne miejsce akcji serialu. Tu spotykają się trzy przyjaciółki, bohaterki serialu: Iwa, Dusia i Maryla. Tu dzieją się najważniejsze wydarzenia z udziałem przyjezdnych i miejscowych gości - uczestników kolejnych odcinków. Położony na uboczu i jednocześnie w obrębie wpływów wielkiego miasta, jest naturalnym miejscem spotkań, konfliktów, małych i wielkich dramatów. Trzy kobiety w różnym wieku: ich domy, rodziny i przyjaciele, ich praca i uczucia, ich lęki i radości towarzyszą widowni przez cały serial. Dzielimy ich poglądy lub kłócimy się z ich ocenami. Dzięki ich poczuciu humoru, bawimy się w najtragiczniejszych zdawałoby się sytuacjach. Specyficzny punkt widzenia współczesnej, nieźle wyedukowanej i wciąż poszukującej swego miejsca kobiety, pozwala widowni na poczucie, że ogląda serial o kobietach, ale nie tylko dla kobiet. Losy postaci wiodących przechodzą z odcinka na odcinek. Dzięki niezależnym anegdotom z udziałem popularnych postaci, każdy odcinek to dramaturgiczna całość. Mocne role wiodące - głównie kobiety, gościnne pojawianie się gwiazd, wielość miejsc akcji, czytelna konwencja i maksymalna dawka humoru, to świat "Pensjonatu Pod Różą".
Charakterystyka postaci:
Iwa Mroczkiewicz, lat 30, absolwentka ekonomii, pracuje w banku, spełniona zawodowo, wysportowana, zadbana, konkretna, z poczuciem humoru i ciętym językiem. Gaduła, mówi szczerze i bez ogródek. Samodzielna finansowo. Kiedyś zabrakło jej czasu na poważny związek, teraz jest z Jackiem, który nie potrafi zdecydować się na małżeństwo. Iwa była uczennicą Maryli w liceum, miała nawet zdawać na polonistykę, ale matka wymusiła histeriami "konkretny zawód". Zaprzyjaźniły się z Marylą, kiedy Iwa przygotowywała się do olimpiady polonistycznej w trzeciej klasie i chociaż nigdy nie została polonistką, to odwiedzała Marylę w czasie studiów, bawiła się z małym Mikołajem, jej synem, znała Wojtka, drugiego męża Maryli, była na jego pogrzebie. Przyjaźnią się z Marylą od piętnastu lat - Iwa poznała Dusię u Maryli. Ponad połowę życia Iwy. Iwa poznała Dusię u Maryli. Związały się na zasadzie: "przyjaciółki naszych przyjaciółek są naszymi przyjaciółkami". Spadek w postaci pensjonatu Iwa traktuje jak kaprys losu - nie chce, nie potrzebuje i nie lubi. Do czasu. Przejęcie i prowadzenie pensjonatu staje się dla niej wyzwaniem i radością. Nareszcie żyje.
Maryla Urbańska, lat 45, wdowa, uczy w liceum języka polskiego, mieszka z 23-letnim synem Mikołajem w małym, starym domku. Uczciwa, odważna, waleczna i szlachetna idealistka. Pomimo wykształcenia humanistycznego, doskonale radzi sobie z typowo męskimi specjalizacjami. Świetna kucharka, w tajemnicy pisze książkę kucharską, a pensjonat staje się jej naturalnym poligonem doświadczalnym. Staszek Siemaszko, pierwszy mąż Maryli zniknął z jej życia dwadzieścia lat temu, stan wojenny zastał go za granicą. On nie mógł wrócić do Polski, ona nie dostawała paszportu ze względu na jego i własną działalność. Po trzech latach mąż wystąpił o rozwód, a Maryla się zgodziła. Rozwód odbył się zaocznie, choć za zgodą obu stron. Maryla drugi raz wyszła za mąż w 1988 roku za Wojtka Urbańskiego, który pracował jako inżynier na budowach w krajach arabskich. Wojtek zastąpił Mikołajowi ojca, niestety lata pracy w tropiku, papierosy i brak dbałości o własne zdrowie spowodowały, że w Wigilię Bożego Narodzenia sześć lat wcześniej Wojtek zmarł na zawał. Drugą miłością Maryli jest Mikołaj - syn, któremu mimo tego, że jest już dorosłym mężczyzną, wciąż stara się zrekompensować brak ojca. Mikołaj chciałby, żeby matka ponownie wyszła za mąż.
Dusia Adamska, lat 38 - studiowała grafikę w ASP, ale nie ukończyła studiów. Dusia wychowywana była przez rozwiedzioną matkę z problemem alkoholowym. Poznała starszego od siebie Tomka studiując na pierwszym roku grafiki w ASP. Urodziła Kalinę i już nie wróciła na studia. Dusi podobała się powaga i odpowiedzialność Tomka, który dawał jej wszystko, czego nie zaznała w domu. Tomek pracował, utrzymywał rodzinę, Dusia zajmowała się domem i Kaliną, pracowała chałupniczo i malowała dorywczo. W połowie lat dziewięćdziesiątych firma budowlana Tomka przeżywała prawdziwy rozkwit - finansowo powodziło im się nieźle, później przyszła recesja. Tomek ma problem z utrzymaniem firmy. Opiekuńczość Tomka zamieniła się w ubezwłasnowolnienie. Niezbyt w smak są mu emancypacyjne zapędy żony. Dusia jeszcze nie wie, czego by chciała, ale tak jak było dotąd- już być nie może. Małżeństwo Dusi i Tomka przechodzi kryzys. Dusia dojrzała intelektualnie i emocjonalnie, a Tomek pozostał wciąż tym samym dobrym, jednak prostym chłopcem, który problemy materialne i emocjonalne topi w alkoholu.
Ksawery Kraiński, lat 36. Początkowo pracownik pensjonatu, później współwłaściciel. Nie mówi o swej przeszłości, która ujawnia się, kiedy, razem z Iwą dziedziczy pensjonat. Jego naturalnym ojcem był mąż Ireny Szandomirskiej - ciotecznej babki Iwy. Lojalny, uczciwy, sumienny i wytrwały, nieco wyniosły i powściągliwy. Bardzo dba o wygląd, bez popadania w pretensjonalność. Uroczy i czarujący, kiedy jest w dobrym humorze, niestety zdarza mu się to rzadko. Kiedy już się wydaje, że jego konflikt z Iwą, w myśl zasady "kto się czubi, ten się lubi", zakończy się przed ołtarzem, ujawni się tajemnica z przeszłości, która prawie uniemożliwi mu ułożenie sobie na życia nowo.
Jacek Kakietek, lat 34. Lekarz medycyny, ortopeda, Pracuje w szpitalu, raz w tygodniu przyjmuje prywatnie. Przez ostatnie trzy lata był partnerem życiowym Iwy, choć nigdy nie chciał zalegalizować ich związku. Jest nierozważny, nieodpowiedzialny i trochę zwariowany. Lubi być podziwiany przez kobiety - w zamian za ich aprobatę i podziw, jest gotów czynić wszystko. Nawet jeżeli je zdobywa, to robi to tak, jakby im tylko ulegał. Egocentryczny, ale sympatyczny. Czarujący, dobrze o tym wie i potrafi to wykorzystywać. Manipuluje kobietami. Urodzony kłamca.
Tomek Adamski, mąż Dusi, sporo starszy od niej technik budowlany. Kolega z podwórka Maryli. Poznał Dusię, gdy była studentką pierwszego roku malarstwa w ASP. Tomek był wtedy niezależny finansowo, bo od połowy lat siedemdziesiątych wyjeżdżał na zachód pracować na budowach. Gdy urodziła się Kalina i wzięli ślub, kupili czteropokojowe mieszkanie na nowym osiedlu. Właściciel firmy budowlanej, która prosperuje ze zmiennym szczęściem. Nie rozumie problemów i rozterek Dusi. Wierzy, że jak ruszy koniunktura, to Dusi przejdzie i wszystko wróci na dawne miejsce. Tomek ma problem alkoholowy, nad którym panuje coraz słabiej.
Kalina Adamska, lat 18, córka Dusi i Tomka. Jest w klasie maturalnej, chodzi do prywatnego liceum, w którym uczy Maryla. Przez dwa lata była w liceum plastycznym, ale stwierdziła, że nie chce być artystką i trzeba było przenieść ją do ogólniaka. Ponieważ słabo się uczyła, musiało być to liceum prywatne o mniejszych wymaganiach, gdzie czesne wynosi 800 złotych. Obecnie uczy się średnio, niechętnie czyta książki, lubi muzykę i kino. Nie wie, kim chce być, kiedy dorośnie. Zbuntowana, nie akceptuje ojca za jego, jej zdaniem, prostactwo i alkoholizm. Kocha matkę, ale wini ją za zgodę na życie w przegranym związku. Burzliwie przechodzi okres dojrzewania, manifestuje swoją dorosłość aroganckim zachowaniem, paleniem papierosów. Nieoczekiwanie zaskakuje rodziców radykalną zmianą sposobu bycia. To pierwsza poważna miłość.
Wanda Mroczkiewicz, matka Iwy, siostrzenica Ireny Szandomirskiej. Żyje z pisania książek dla dzieci. Jednak klasa jej twórczości nie upoważnia jej do tak dobrego mniemania o sobie, jakie prezentuje. Przez lata stara się wyrobić w Iwie przekonanie, że cała jej nieznana rodzina to galeria potworów. "To wszystko dla twojego dobra" - oto naczelne hasło matki. Jej mąż i ojciec Iwy jest kapitanem żeglugi wielkiej. Chciał się przenieść z rodziną do Gdyni, ale Wanda nigdy nie chciała za nim jechać. Przeprowadzili oficjalną separację. Wanda za wszelką cenę stara się uczestniczyć w życiu Iwy, narzuca jej swoje rady wychodząc z założenia, że wie najlepiej, co jest dobre dla córki. Czuje się mocno zraniona za każdym razem, kiedy Iwa odrzuca jej pomysły. Wanda, mimo licznych kontaktów towarzyskich czuje się bardzo samotna. Całą swoją niespełnioną miłość przelewa na córkę.
Mikołaj Siemaszko, lat 23, syn Maryli i Staszka Siemaszko, jej pierwszego męża. Przywiązuje wielką wagę do ubioru i wyglądu. Jest nieco arogancki i ma poczucie wyższości, bo łatwo osiąga w życiu powodzenie. Ma szczęście do pieniędzy i cierpi jedynie z powodu zawodów miłosnych, które sam sprowokował. Oczko w głowie Maryli, musi mocno walczyć o swa niezależność. Ceni jej wyjątkowy charakter, choć drażnią go trochę jej przyzwyczajenia iwiecznie te same stroje. Mają doskonały, przyjacielski kontakt.
Jaś Góra, antykwariusz i księgarz, lat 54. Prowadzi niewielki, ale znany antykwariat na Mokotowie. Safandułowaty Jaś marzy o małżeństwie i rodzinie. Miewał w przeszłości jakieś narzeczone, ale nigdy nie doszło do małżeństwa. Od lat kocha się, bez wzajemności, w Maryli. Jest życzliwy i uczynny, ma zasady, szanuje i uwielbia kobiety, ale zupełnie ich nie rozumie. Jaś jest tematem żartów i drwin Mikołaja, syna Maryli.
Poldek Kucharski, kelner, lat ok. 45. Prosty, ale inteligentny. Swą dobroć ukrywa pod maską cynizmu. Ma wyrobione zdanie prawie na każdy temat. Kocha kino. Każdą sytuację porównuje do sytuacji z filmu, który widział, a widział wiele. Powołuje się też często na rodzinną legendę, według której, nadano mu imię na cześć Poli Negri, czyli Apolonii Chałupiec, która pochodziła z tego samego Lipna, w którym urodził się dziadek Poldka, sąsiad Chałupców. A i sam Poldek pochodzi spod Lipna, z czego jest bardzo dumny: ja, Wałęsa, Balcerowicz i Pola Negri. Używa powiedzonka: "generalnie rzecz biorąc".
Balbina Barcik, kucharka, lat 50, zażywna, wesoła, dobrego serca. Na wszelkie sytuacje znajduje jakiś odpowiednik w życiu swoim i najbliższego otoczenia. Kiedy w pensjonacie pojawia się Maryla, czuje się zagrożona. Uwielbia jeść, stąd jej krągłe kształty. Autorka mimowolnych powiedzeń i kalamburów. Nosicielka optymizmu i radości życia.
Alicja Ptak, narzeczona Ksawerego. Jest po czterdziestce, ale nikt nie wie, ile ma naprawdę lat. Mieszka w Piotrkowie Trybunalskim z rodzicami. Tak przynajmniej informuje Ksawerego. Znają się niewiele ponad rok i Alicja stara się od pewnego czasu na wszelkie możliwe sposoby zaciągnąć Ksawerego do ołtarza. Gdy Ksawery próbuje dowiedzieć się czegoś bliższego o Alicji i jej rodzinie, wówczas unika jasnych odpowiedzi. Alicja roztacza wokół siebie uwodzicielski czar, wie, że się podoba, lubi kokietować i jest aktywna seksualnie. Snobistyczna i apodyktyczna, lubi zwracać na siebie uwagę. Wybredna, kapryśna i drobiazgowa, zazwyczaj osiąga to, co sobie zamierzy. Owinęła sobie Ksawerego wokół palca i jest pewna, że się jej nie wymknie.
Sławek Adamski lat 43, kuzyn Tomka - brat stryjeczny. Instruktor jazdy samochodem. Żonaty. Dwóch synów. Żona Sławka, Grażyna, zajęta jest prowadzeniem własnej firmy i mało czasu poświęca mężowi. Nie podziela jego zamiłowań ani pasji. Sławek zaś uwielbia przygody, zawody i dalekie podróże, jeździ na nartach i konno, żegluje. Towarzyski, hojny i bezpośredni. Lubi bawić się i robić niespodzianki. Jest pełnym entuzjazmu optymistą. Lubi troszczyć się o tych, których kocha i podziwia. Przemożna potrzeba niezależności powoduje, że często zmieniał miejsca pracy, a wykonywana od kilku lat praca instruktora jazdy bardzo mu odpowiada.
Magda Karbowiak lat 27, koleżanka Iwy z banku. To Iwa znalazła Magdzie pracę w swoim banku, gdy Magda kończyła studia. Były dobrymi koleżankami, choć trudno to nazwać przyjaźnią. Jest solidna i dokładna, zachowuje się wobec ludzi z rezerwą, ma mało przyjaciół. Zazdrości Iwie śmiałości i przebojowości. Stara się uchodzić za lepszą niż jest w istocie i wkłada w to dużo wysiłku. Zakochuje się zazwyczaj nieszczęśliwie lub bez wzajemności. Romans z Jackiem nie wywołuje w Magdzie wyrzutów sumienia, uważa, że ona również ma prawo do miłości.
Majka Gawrych 21 lat, dziewczyna Mikołaja. Studiuje prawo, pochodzi z zasobnego domu. Zakochana w Mikołaju, cierpliwie znosi jego niepunktualność, bałaganiarstwo i lenistwo. Nie jest specjalnie towarzyska, lubi porządek i jest domatorką. Pociąga ją życie w dostatku i stara się nakłonić Mikołaja do szybkiego, ale legalnego, zarabiania pieniędzy.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

Varia
pokaż

PENSJONAT POD RÓŻĄ w internecie

SPADEK (1)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Wydawałoby się, że Iwa nie potrzebowała niczego więcej do szczęścia. Miała dobrą posadę w banku, narzeczonego Jacka, z którym mieszkała od trzech lat i przyjaciółki zawsze gotowe do pomocy. Dzień trzydziestych urodzin nie wyzwalał w niej przygnębiających myśli o bezwzględnie umykającym czasie, wręcz przeciwnie, miała nadzieję, że ogłoszą rychłą datę ślubu. Początek dnia wydawał się zupełnie zwyczajny. Po przyjściu do pracy Iwa przypomniała Magdzie - swej przyjaciółce i sekretarce dyrektora w jednej osobie - o przyjęciu urodzinowym. To dobra okazja, żeby w końcu poznać nowego partnera Magdy. Jednak i tym razem okazało się to niemożliwe. Dyrektor miał dla Iwy rewelację - awans i objęcie kierowniczego stanowiska w filii banku na prowincji. Propozycja tylko pozornie była atrakcyjna. Co z Jackiem i ich świeżo wykończonym mieszkaniem? A może to odsunięcie na boczny tor mogące w przyszłości skończyć się zwolnieniem z pracy? W trakcie przygotowań do urodzinowego przyjęcia Iwa dzieliła się obawami z Marylą, dawną wychowawczynią z liceum, a teraz przyjaciółką, która nie raz wyciągała ją z opresji. Tymczasem wysłany na zakupy Jacek jak zwykle gdzieś przepadł. Kiedy w końcu się zjawił, tłumaczył swoje spóźnienie korkami. Jednak prawda była zupełnie inna. W ulubionej kawiarni flirtował z Magdą, koleżanką z pracy Iwy. Na przyjęciu urodzinowym spotkali się wszyscy przyjaciele. Dusia, równie bliska przyjaciółka Iwy, jak Maryla, podarowała jej własnoręcznie namalowanego anioła. Przyszła również matka Iwy - Wanda. Żeby przyspieszyć decyzję Jacka, Wanda wzniosła toast za przyszłość narzeczonych. Jedynym efektem była gwałtowna ucieczka Magdy. Nikt z obecnych nie przypuszczał, jakie było prawdziwe podłoże jej zachowania. Podczas urodzin Dusia starała się przypilnować, żeby jej mąż Tomek nie pił zbyt wiele. Nie udało się, Tomek wypił sporo i na dokładkę postanowił wrócić do domu samochodem. Daleko nie dojechał, ledwo ruszył, zatrzymała go policja. Następnego dnia Iwę odwiedził w pracy notariusz Kulwikowski. Martwiło go, że nie otrzymał potwierdzenia jej obecności na jutrzejszym odczytaniu testamentu zmarłej ciotki Ireny w pensjonacie "Pod Różą" niedaleko Warszawy. Iwa nie miała wcześniej kontaktu z ciotką i jej rodziną. Jednak mimo dezaprobaty matki wybrała się do Woli Borkowej na odczytanie testamentu. Już na miejscu okazało się, że na ostatnią wolę Ireny czekali niecierpliwie również pracownicy pensjonatu: Ksawery, Poldek i Balbina. Testament był sensacyjny. Ciotka zostawiła pensjonat w równych częściach Iwie i Ksaweremu, który okazał się nieślubnym synem męża zmarłej Ireny. Iwa podzieliła się swą radością i rozterką z Dusią i Marylą. Razem udały się do restauracji w pensjonacie, żeby rozważyć wszystkie za i przeciw. Nie zdążyły. W recepcji spotkały Jacka z uwieszoną u jego ramienia Magdą. Poukładane życie Iwy stanęło na głowie.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

WCZESNA MIŁOŚĆ (2)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Iwa nie mogła sobie poradzić ze zdradą Jacka. Jak zwykle w kryzysowych sytuacjach, spotkała się ze swymi przyjaciółkami Marylą i Dusią w domku Maryli. Iwa wiedziała, że nie może wrócić na noc do mieszkania, w którym mieszkali do tej pory z Jackiem. Maryla zaproponowała jej nocleg u siebie. Już kiedyś w przeszłości była taka sytuacja. Rodzice Iwy rozwodzili się i znalazła wtedy schronienie u Maryli, wówczas wychowawczyni w liceum. W końcu Iwa postanowiła spędzić noc u swej matki, choć wiedziała, że nie będzie to łatwe. Wanda, matka Iwy, błyskawicznie zorientowała się, co się stało, ale o wiele bardziej zainteresowała ją sprawa spadku. Uznała, że to sprawiedliwość dała o sobie znać po latach. Irena, zmarła ciotka, jeszcze przed wojną uwiodła narzeczonego swej siostrze. Pensjonat, trafiając w ręce Iwy, miał stać się zadośćuczynieniem za tamtą krzywdę. Następnego dnia Iwa zdecydowanie odmówiła rozmowy z Magdą, a dyrektorowi odmówiła przyjęcia stanowiska w Siedlcach. Tymczasem Jacek jeszcze raz spotkał się z Magdą. Nie miał wątpliwości, że "przypadkowe" spotkanie w pensjonacie było dobrze zaplanowaną intrygą Magdy. Magda, w odpowiedzi, jeszcze raz wyznała mu swą miłość. Chciała by podjął w końcu decyzję, bo nie potrafiła dalej żyć bez niego i okłamując swą najbliższą przyjaciółkę. Jacek był zaskoczony jej wyznaniem, nie wyglądało na to, by odwzajemniał jej uczucia. U Dusi nie układało się najlepiej. Jej córka, uczennica maturalnej klasy w prywatnej szkole nie uczyła się najlepiej. Co gorsza, Dusia nie mogła liczyć na swego męża Tomka, który uciekał od stresu w alkohol. Zamiast pojechać z przyjaciółkami do pensjonatu, musiała jeszcze raz stawić czoła szkolnym problemom Kaliny. W rezultacie Iwie towarzyszyła tylko Maryla. Pierwsza rozmowa z Ksawerym, nowym współwłaścicielem pensjonatu, nie była łatwa. Ksawery nie był zadowolony z podziału spadku i wcale tego nie ukrywał. Ponieważ Iwie nie zależało na pensjonacie, chętnie przystała na propozycję odsprzedaży swej części po roku, kiedy spełnione zostaną wszystkie warunki zawarte w testamencie. O wiele ciekawsza była wizyta w pokoju zmarłej ciotki, który pełen był zdjęć i dokumentów związanych z życiem Iwy! Tymczasem w recepcji pensjonatu pojawiła się dziwna młoda para. Ubrany częściowo w wojskowe ubranie Marek i Ania w zaawansowanej ciąży. Dopiero po interwencji Maryli Ksawery zgodził się wynająć im pokój. Szybko okazało się, że podejrzenia Ksawerego spełniły się aż w nadmiarze. Okazało się, że chłopak uciekł z jednostki wojskowej, by pomóc swojej ukochanej, którą rodzice wyrzucili z domu na wieść, że jest w ciąży. Sytuacja ewidentnie przerastała młodych. Prowadzili naiwne rozmowy o ślubie nie zdając sobie sprawy, że coraz częstsze bóle Ani to już poród. Na szczęście w pensjonacie pojawił się Jacek, który poszukiwał Iwy w nadziei, że zdoła jej wytłumaczyć sytuację z Magdą. Zamiast tego odebrał poród - jako lekarz nie mógł odmówić. Jacek wykorzystał trudną sytuację na rozmowę z Iwą, którą poprosił, by asystowała mu w odbieraniu porodu. Odniósł podwójne zwycięstwo. Urodziła się śliczna dziewczynka, a przejęta sytuacja Iwa zgodziła się na powrót do domu. Maryla, dodawała otuchy Markowi zmuszając go jednocześnie, by porozumiał się ze swymi rodzicami. Marek posłuchał rady i zadzwonił do domu. Zarówno matka jak i ojciec, mimo wielkiego zaskoczenia i trudnej sytuacji, potrafili zachować spokój i przyjąć dziecko jako swą pierwszą ukochaną wnuczkę.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

WIECZÓR KAWALERSKI (3)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Jacek postanowił na nowo walczyć o względy Iwy. Kwiaty do łóżka miały pokonać jej lęk i pomóc odbudować zaufanie. Sytuację zepsuł już niemal rytualny brak wody w ich bloku. Jak zawsze w takich sytuacjach Iwa pojechała wykąpać się do Maryli, która właśnie zmagała się ze swym niezbyt pracowitym synem Mikołajem. Mikołaj, student rehabilitacji, potrafił wykorzystać ich sytuację rodzinną. Maryla, rekompensując mu brak ojca, nauczyła go, że może liczyć na pomoc matki nawet wtedy, gdy ją samą to przerasta. Tak więc i tym razem, mimo swojej nieciekawej sytuacji finansowej, Maryla pożyczyła synowi pieniądze na opłacenie zaległego egzaminu. Maryla była dobrym, pełnym zrozumienia dla ludzi człowiekiem, a także sprawiedliwym, ale wymagającym pedagogiem. Właśnie te cechy utrudniały jej życie. Znowu naraziła się Gosi, jednej z uczennic, dla której nauka w szkole była przeszkodą w zrobieniu kariery modelki. Ojciec Gosi, wpływowy i zamożny człowiek, był przewodniczącym Rady Szkolnej, a prywatne liceum rządziło się prostym prawem - kto ma pieniądze, ten ma władzę. Chcąc na chwilę odetchnąć od problemów i zapalić papierosa - wciąż nie mogła pokonać nałogu - Maryla wyszła na szkolne podwórko. Spotkała tam swą uczennicę i córkę Dusi: Kalinę. Dziewczyna spłoszyła się widząc, że została przyłapana na paleniu, jednak szybko przybrała swoją stałą maskę twardej i zbuntowanej przeciwko światu nastolatki. Maryla umiała ją rozbroić, agresja znikła, a pojawiły się zwierzenia. Kalina nie rozumiała postawy swojego ojca. Nie potrafiła go szanować, widząc go dzień w dzień w złym nastroju, z piwem w ręku. Nie chciała mieć ojca "robotnika", nie potrafiła zrozumieć, co matka mogła kiedykolwiek widzieć w taki człowieku. Czuła się wyobcowana w towarzystwie dzieci z zamożnych domów. Stosunki między Dusią, a Tomkiem były faktycznie napięte. Dusia, bez konsultacji z mężem, kupiła aparat cyfrowy. Mimo, że dla grafika to współczesne narzędzie pracy, Tomek nawet nie spróbował zrozumieć jej posunięcia. Gdzieś czaiła się obawa, że Dusia mogłaby się uniezależnić. Iwa, pracując w banku, była wciąż skazana na spotkania z Magdą, która próbowała odbudować ich dawne relacje. Od Magdy dowiedziała się, co kryło się pod propozycją awansu, jaką otrzymała od dyrektora - na jej miejsce czekał syn wiceprezydenta miasta. Iwa w rozmowie z dyrektorem dała wyraz swemu rozczarowaniu. Po wyjściu z gabinetu dyrektora, zupełnie przez przypadek, Iwa natknęła się na swą przyjaciółkę z czasów licealnych. Grażyna była atrakcyjną kobietą, pochodzącą z zamożnego domu. Koleżanki umówiły się na wspólne spędzenie wieczoru panieńskiego Grażyny, która zaręczyła się ze słynnym prezenterem telewizyjnym - Robertem Dylewskim. Iwa zaprosiła Grażynę do pensjonatu. Nie wiedziała, że narzeczony Grażyny wybrał pensjonat na wieczór kawalerski. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie atrakcje w postaci stada płatnych panienek, które miały być osłodą pożegnania się ze stanem kawalerskim przez Roberta. Na dokładkę, najbliższy kolega Roberta szykował jeszcze atrakcję w postaci reportażu z rozbieranego wieczoru w kolorowych pismach. Na szczęście dla Roberta i Grażyny, Iwa szybko zorientowała się w sytuacji. Odnalazła Roberta wśród pijanych kolegów i pań ze wschodnim akcentem i poinformowała go, czym ryzykuje. Tylko Dusia nie miała znowu szczęścia. Przyjaciel Roberta poprosił ją o zrobienie zdjęć z wieczoru, a było co fotografować. W tej sytuacji, zgodziła się zniszczyć zdjęcia, szybki zwrot nakładów na aparat odkładając na bliżej nie określoną przyszłość.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

WESELE (4)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Między Iwą, a Jackiem wszystko wracało do normy. Jacek potrafił rozwiać jej wszelkie obawy. Nawet wyjazd Iwy do Siedlec nie stanowił dla niego problemu. Pod wpływem jego argumentów, zdecydowała się przyjąć nową posadę. Jednak Magda nie zrezygnowała z walki. Wykorzystała nieobecność Iwy w Warszawie i wykorzystując błahy pretekst odwiedziła Jacka. Mimo początkowego chłodu i powściągliwości szybko wylądowali w łóżku. Sprawa by się nie wydała, gdyby Magda nie pozostawiła na nocnym stoliku swej spinki do włosów - prezentu od Iwy. Mimo, że Jacek twierdził, że nic się nie stało, Iwa nie miała już złudzeń. Tymczasem do pensjonatu zawitali starsi państwo - Halina i Henryk. Jeszcze przed swą śmiercią Irena obiecała im zorganizowanie przyjęcia weselnego, na które wzięła pokaźną zaliczkę. Niecodzienna młoda para nie wiedziała o śmierci właścicielki, a Ksawery i Iwa, w tej niezwykłej sytuacji, postanowili nie mówić im o tym i zrobić wszystko, by wesele się jednak odbyło. Mimo, że do tej pory nie wiązała swoich planów życiowych z pensjonatem, Iwa zupełnie nieświadomie zaczęła czuć się za niego odpowiedzialna. Zdobyła pieniądze na zorganizowanie wesela, a o pomoc w przygotowaniach poprosiła Marylę i Dusię, na które jak zwykle mogła liczyć. Maryla, znana ze smykałki kulinarnej, została zaangażowana do realizacji wymyślnego menu. Pensjonatowa kucharka Balbina, wprawiona wyłącznie w tradycyjnej kuchni rodzimej, nie byłaby w stanie sprostać takiemu wyzwaniu. Dusia zajęła się dekoracją restauracji. Każda z trzech przyjaciółek uwijała się jak w ukropie na moment zapominając o swych problemach: Dusi nie udało się jeszcze odzyskać pieniędzy zainwestowanych w aparat. Toczyła kolejne boje z mężem, który uważał, i aparat, i prywatne liceum Kaliny za nieuzasadnione wydatki. Na Marylę uczniowie wnieśli oficjalną skargę. Motorem była Gosia Prawdzik i jej wpływowy ojciec. Iwa wciąż nie radziła sobie z sytuacją z Jackiem. Również Henryk i Halina mieli niewesołe myśli. Poznali się w pensjonacie rok wcześniej. Henryk był od dziesięciu lat wdowcem, a Halina, na krótko zanim się poznali, straciła męża. Miłość, choć późna i nieoczekiwana, była obojgu potrzebna. Niestety, ich dorosłe, samodzielne dzieci, nie akceptowały nowego związku rodziców. Szczególnie Czarek, syn Haliny, bez ogródek informował, że nie zaakceptuje ich związku. O Henryku wyrażał się jako o przybłędzie, który czyha tylko na pieniądze matki. Cierpiała Halina, cierpiała również żona Czarka. W końcu przyszedł kryzys. Załamana i zniechęcona Halina odwołała ślub. Syn nie krył zadowolenia i satysfakcji. Wreszcie dopiął swego. Danusia, żona Czarka, również nie wytrzymała. Postanowiła wreszcie powiedzieć mu całą prawdę. Cały jego świat to sprawy materialne, przestał interesować się uczuciami najbliższych sobie osób. Swej matki, żony i dzieci. Jeżeli nie mogą pobrać się kochający Halina i Henryk, to tym bardziej ich małżeństwo nie ma sensu. To była długa noc dla Czarka. Następnego dnia zgodził się zostać świadkiem Haliny, postanowił ratować swoje małżeństwo. Cichym bohaterem wydarzeń została Iwa. Danka zwierzyła się jej ze swoich kłopotów, a Halina dostrzegła w niej podobieństwo do zmarłej Ireny. Rozmawiając z Danusią i z Haliną potrafiła słuchać, wzbudzała zaufanie. Iwa coraz bardziej widziała sens swej obecności w pensjonacie.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

ZIELONE POMIDORY (5)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Kolejna zdrada Jacka uzmysłowiła Iwie, że nie ma co ze sobą począć. Nie mogła mieszkać z Jackiem, nie chciała wracać do matki, nie pozostało jej już nic poza pensjonatem. Z jedną walizką w ręku pojawiła się w recepcji, wzbudzając zdziwienie Ksawerego oraz irytację Alicji - jego narzeczonej. Nie ulegało wątpliwości, że i tu nie będzie najłatwiej. Na szczęście do pensjonatu przybyli kolejni, bardzo intrygujący goście. Ewa - dojrzała kobieta w wieku około czterdziestu lat i Adam - dwudziestoletni młodzieniec. Dla Ksawerego było oczywiste, że to matka z synem. Ewa i Adam nie wyprowadzili go z błędu. Od pewnego czasu byli kochankami i mimo deklarowanej obojętności na reakcje otoczenia, poważna różnica wieku stanowiła dla nich problem. Tego samego dnia do pensjonatu zawitał jeszcze jeden interesujący gość - Andrzej. Biznesmen roku, właściciel pokaźnej fortuny i Harleya, przyjechał w odwiedziny do pani Ireny. Kiedy dowiedział się od Iwy o jej śmierci, postanowił zatrzymać się na jeden dzień, żeby odwiedzić jej grób. Cała trójka spotkała się w restauracji. Dla Adama, studenta ekonomii, Andrzej był ideałem biznesmena, a praca dla niego życiowym marzeniem. Ewa postanowiła pomóc mu w nawiązaniu kontaktu z biznesmenem. Podeszła do jego stolika i przedstawiła się jako matka ambitnego studenta ekonomii. Andrzejowi podobała się taka otwartość, a jeszcze bardziej ponętna matka młodego człowieka. Szybko znaleźli wspólny język. Wspólna przejażdżka Harleyem i romantyczny spacer do grobu Ireny umocniły rosnącą nutę sympatii. Ewa uznała, że dalsze brnięcie w kłamstwo nie ma sensu. Powiedziała Andrzejowi o swym związku z Adamem. Po powrocie do pensjonatu, Adam urządził Ewie scenę zazdrości - nie wiadomo, bardziej o nią, czy o Andrzeja. Miły wypad za miasto zamienił się w koszmar. Ewa ukryła się przed swym kochankiem u Iwy na zapleczu recepcji. Mimo różnicy wieku, szybko nawiązały bezpośredni kontakt. Łączyły je źle ulokowane uczucia i samotność. Ostre starcie pomiędzy Andrzejem i Adamem dopełniły całości. Ewa wyjechała z pensjonatu nie oglądając się za siebie. Maryla i Dusia znowu przyjechały do pensjonatu. Oficjalnym powodem była chęć wsparcia Iwy. W rzeczywistości, wszystkie trzy czuły się o wiele lepiej, kiedy mogły, choć przez chwilę, porozmawiać o swych problemach. Dusia uciekała od kłótni z Tomkiem, który coraz gorzej znosił jej rosnącą samodzielność. Powodem do zmartwień był również narastający konflikt pomiędzy Tomkiem, a Kaliną. Dziewczyna nie akceptowała ojca, który przesiadywał przed telewizorem z piwem w ręku. Marylę coraz bardziej niepokoił Mikołaj, który sprawnie wyciągał od niej resztki pieniędzy. Również relacje z Jasiem były coraz trudniejsze. Mimo częstych spotkań i nieustannych sugestii Jasia, że z jego strony to coś więcej niż przyjaźń, Maryla pozostawała głucha na jego nieśmiałe zaloty. Lubiła go i ceniła, ale nie kochała.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

GWIAZDA (6)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Iwa podjęła w końcu decyzję, że przyjmie nowe stanowisko w Siedlcach. Ksawery nie potrafił ukryć rozczarowania. Dzięki wspólnej pracy gdzieś znikły początkowe animozje. Na pożegnanie Iwa postanowiła obsłużyć jeszcze jednego gościa. Okazała się nim Karina Bartoś - znana piosenkarka rockowa. Arogancka, opryskliwa, wściekła na cały świat, z całą pewnością nie należała do stałych gości skromnego pensjonatu. Kelner Poldek szybko rozszyfrował powód obecności w pensjonacie niezwykłego gościa. Karinę, tuż przed ślubem, porzucił narzeczony. Pensjonat na uboczu stał się jej chwilowym schronieniem. Widząc nie najlepszy stan Kariny, Iwa spróbowała z nią porozmawiać. Skończyło się wyrzuceniem z pokoju. W tej sytuacji, Iwa jeszcze chętniej wyruszyła do Siedlec. Niestety, już na wstępie okazało się, że jej stanowisko nie istnieje. Żeby znaleźć dla niej jakąkolwiek pracę, miejscowy dyrektor zwolnił jedną z pracowniczek na dwa lata przed emeryturą. Iwa nie chciała konkurować ze starszą panią, a tym bardziej pozbawiać ją pracy. Zrezygnowała z posady i ruszyła do Warszawy. Już wiedziała, na czym polegał plan jej przełożonego. Zmusić ją do rezygnacji z pracy w Siedlcach, a potem zwolnić, jako nieprzydatnego pracownika. Na szczęście również ona miała argumenty i potrafiła być niebezpieczna. Bez wahania poinformował dyrektora, że jego plan został rozszyfrowany, a jej wiedza na temat jego dziwnych powiązań może być interesująca dla prasy. Dyrektor błyskawicznie zgodził się na półroczną odprawę i rzetelną opinię. Chcąc, nie chcąc, wróciła do pensjonatu. Ksawery ucieszył się szczerze. Poważną naradę na temat przyszłości pensjonatu rozpoczęli od bruderszafta. Szybko podzielili się obowiązkami. Do Iwy miała należeć leżąca odłogiem promocja pensjonatu. Miała jej w tym pomóc Dusia, która zgodziła się chętnie. Zbliżała się sprawa Tomka o prowadzenie pod wpływem alkoholu, pieniądze były potrzebne bardziej, niż kiedykolwiek. Tymczasem trwała ofensywa ojca Gosi Prawdzik przeciwko Maryli. Rada Rodziców, pod jego wpływem, przegłosowała wniosek o zmianę nauczyciela języka polskiego. Maryli groziła utrata klasy maturalnej, a w dalszej przyszłości pracy. Pensjonat nadal żył obecnością Kariny poszukiwanej przez jej menadżera Maxa. Jej ucieczka przed światem okazała się niemożliwa. Jeden z gości pensjonatu powiadomił stację radiową o obecności Kariny. Max przyjechał natychmiast do pensjonatu i bez ogródek uświadomił piosenkarce, że w jej przypadku nie ma czegoś takiego, jak życie osobiste. Jej życie jest na sprzedaż, na użytek fanów, mediów i jej agenta. I da się wykorzystać do promocji nowej płyty. Karina szybko zapomniała o deklarowanej, w intymnej rozmowie z Iwą, zmianie sposobu życia. Pensjonat opuszczała w towarzystwie dziennikarzy, fotografów i kamer. "Show must go on".

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

UZDROWICIEL (7)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Kolejny gość podjechał do pensjonatu eleganckim samochodem. Wysiadł i zamiast wejść do środka, zaczął krążyć wokół budynku i dotykać drzew, tak jakby chciał się z nimi przywitać. Ksaweremu przedstawił się jako bioenergoterapeuta poszukujący cichego miejsca dla swej praktyki. Mimo sceptycyzmu Iwy, która nie wierzyła w leczenie przy pomocy dłoni, zwyciężyły argumenty Ksawerego. Bioenergoterapeuta płacił gotówką za wynajęte pomieszczenia, a ogromna ilość pacjentów, jakich się spodziewał, oznaczała pokaźne obroty. Sprawy formalne i przygotowanie pensjonatu do nowej działalności terapeuta przekazał swemu prawnikowi Misieckiemu. Ksawery szybko pozbył się złudzeń, że dobro pacjentów, a nie zarobki są podstawowym motywem działania obu panów. Jakby tego było mało, Iwa zaskoczona błyskawicznym pojawieniem się ich pensjonatu w ogłoszeniach prasowych oraz w reklamie internetowej, sprawdziła koszty tak polecanej terapii. Sto pięćdziesiąt złotych za kilkuminutowe spotkanie wydawało się jej zdecydowanie wygórowaną ceną. Bioenergoterapeuta Pietyra miał jednak przedziwny urok. Najpierw urzekł Dusię, która była gotowa pracować dla niego bez wynagrodzenia mimo kłopotów materialnych. Potem zadeklarował, że pomoże Maryli porzucić nałóg palenia papierosów. Dusia była gotowa leczyć u niego Tomka z alkoholizmu, a pierwszy seans antynikotynowy zrobił na Maryli nieoczekiwanie wielkie wrażenie. Przygotowania do uruchomiania praktyki leczniczej trwały, pojawiali się pierwsi pacjenci. Przynajmniej w jednej sprawie terapeuta się nie mylił: zanosiło się na niezły interes. Nieco nadwątlone zaufanie do terapeuty i jego prawnika, skutecznie pomagała odbudować wdzięczna pacjentka z Ameryki, która żyła od kilku lat tylko dzięki niezwykłym właściwościom Pietyry. W pensjonacie po raz pierwszy pojawiła się Wanda, matka Iwy. Przyprowadziła swego przyjaciela Leszka chorego na raka płuc. Również ona dowiedziała się o nowej specjalizacji pensjonatu z prasy. Terapeuta chętnie spełnił prośbę Iwy i zajął się Leszkiem w szczególny sposób. Bomba wybuchła nieoczekiwanie. Ksawery najpierw wysłuchał wzruszającej opowieści, jak to Tadeusz uratował życie Amerykance, kiedy lekarze nie dawali już żadnej nadziei, a chwilę potem był świadkiem jej biznesowej rozmowy z Misieckim. Okazało się, że była ona zwykłą naganiaczką i nie miała najmniejszych problemów z polszczyzną. Krótka narada Iwy i Ksawerego zakończyła się w pokoju Pietyry żądaniem natychmiastowego przerwania oszukańczej działalności. Iwa zwróciła mu wszystkie otrzymane od niego pieniądze. Jednak sprawa nie była taka łatwa. Pietyra miał poważne argumenty. Powiedzieć tym wszystkim ludziom, dla których jego terapia była ostatnia szansą, że nie ma już dla nich nadziei? Kto się tego podejmie? Niezależnie od terapeuty, również Mikołaj miał pomysł na zagospodarowanie pensjonatu. Chciał tam otworzyć salon odnowy biologicznej. Brak pieniędzy i zdrowy rozsądek Maryli zweryfikowały ten pomysł. Minęło kilka dni. Wszyscy chcieli zapomnieć o niesmaku, jaki pozostawiło uwikłanie się w proceder bioenergoterapii. Maryla przedzwoniła do Iwy z nieoczekiwaną wiadomością. Przestała palić! Nie może nawet spojrzeć na papierosy!

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

ROZTERKI (8)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Iwa żyła coraz bardziej sprawami pensjonatu. Problemy kolejnych gości zmuszały ją do spojrzenia innym okiem na jej własne kłopoty. Tym razem zagościła w pensjonacie Teresa - młoda kobieta z dziewięcioletnim, upośledzonym (Down) synem. Przyjechała z nim do prowadzonego przez siostry zakonne pobliskiego zakładu. Ojciec dziecka opuścił ją, kiedy okazało się, że jego choroba wymaga codziennej, intensywnej opieki. Niespełna dwa miesiące temu zmarła matka Teresy, która do tej pory pomagała jej zajmować się dzieckiem. Kobieta została zupełnie sama. Jedynym wyjściem wydawało się oddanie syna do zamkniętego zakładu. Jednak mimo dobrych warunków, próba pozostawienia tam chłopca, była ponad siły Teresy. Wiedziała, że sama sobie z dzieckiem nie poradzi, a pozostawić go w zakładzie też nie potrafiła. Zrozpaczona, bez pieniędzy i pomysłu, co dalej, Teresa zatrzymała się na jedną noc w pensjonacie. Z konieczności poprosiła Iwę o niewielką pomoc. Iwa szybko zorientowała się, że owszem, kłopoty Teresy mają obiektywne przyczyny, ale i ona sama jest poważnym problemem - pasywna, zamknięta, traktująca chore dziecko, jako wielka wymówkę na wszelkie życiowe okazje. Iwa wbrew woli Teresy porozumiała się z Jerzym, ojcem chłopca i zmusiła go do przyjazdu do pensjonatu. Konfrontacja ojca, matki i chorego syna, nie wróżyła szybkiego sukcesu, ale cała trójka, po raz pierwszy, zaczęła ze sobą rozmawiać. Do Maryli znowu uśmiechnął się los - to Jaś wyciągnął pomocną dłoń oferując jej pracę - cztery godziny dziennie w antykwariacie. Maryla przyjęła propozycję, choć zdawała sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Prawdziwym motorem w działaniu Jasia, było jego rosnące uczucie do Maryli. Na szczęście, jego niezwykły takt i nieśmiałość pozwalały na unikanie niebezpiecznych tematów i sytuacji. Tylko Mikołaj nie krył niezadowolenia: podobało mu się, że matka ma pracę, ale Jaś, jako ewentualny partner Maryli, był dla niego wyłącznie przedmiotem, mniej lub bardziej wybrednych, żartów. Iwa poprosiła Marylę o radę w sprawie Teresy i jej syna Piotrka. Razem doszły do wniosku, że ośrodek opiekuńczy, przynajmniej na jakiś czas, może pomóc Teresie w rozwiązaniu jej osobistych problemów. Kolejna próba pozostawienia Piotrka w zakładzie skończyła się jeszcze gorzej niż pierwsza. Teresa była już pewna: bez względu na sytuację materialną i skazanie na samotność, nigdy nie zostawi Piotrka. Jedyną szansą na lepsze życie okazał się ojciec chłopca, który niespodziewanie pojawił się w pensjonacie. Czy im się to uda? Dusia, druga przyjaciółka Iwy, znalazła kolejną możliwość zarobienia pieniędzy. Jej koleżanka z liceum planowała założenie gospodarstwa agroturystycznego, a zadaniem Dusi miałoby być zrobienie reklamy. Tomek, jak zwykle nie mógł uwierzyć w pozytywny rezultat jej działań, choć pieniądze były im coraz bardziej potrzebne. Właśnie otrzymał karę grzywny za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

POWRÓT POSŁA (9)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

Znany z żarliwej walki o uczciwość i prawość w polityce i życiu poseł Stefan Smoleń, zawitał w pensjonacie w towarzystwie swojej atrakcyjnej asystentki Joanny. Szybko okazało się, że łączy tych dwoje coś więcej, niż tylko sprawy służbowe. Pikanterii dodawał fakt, że tego samego dnia można było obejrzeć w telewizji wywiad ze Smoleniem, jak zawsze głoszącym jedność moralności prywatnej i publicznej. Tylko Balbina wciąż miała złudzenia, co do postawy posła. Romantyczna kolacja, którą Joanna zamówiła do pokoju, miała uczcić wyjątkowe wydarzenie. Młoda kobieta spodziewała się dziecka i liczyła, że wiadomość o tym ucieszy partnera. Tym bardziej, że poseł zapewniał ją o swej miłości i zaklinał się, że jego związek z żoną już od dawna istniał tyko formalnie. Niestety, w nocy Smoleń napisał króciutki liścik, zostawił pieniądze i wymknął się bez słowa. Joanna, mimo racjonalnych argumentów Iwy, wciąż wierzyła, że Stefan nie mógł po prostu uciec i coś musiało się wydarzyć. W odruchu rozpaczy zadzwoniła do żony posła. Reakcja Danuty na telefon zupełnie zbiła ją z tropu - kobieta, bez cienia niechęci, wyraziła chęć spotkania. Tylko Ksawery, dla którego Smoleń był dobrym klientem, próbował być wobec niego lojalny i zapobiec niepożądanej konfrontacji małżonków. Jednak Iwa szybko wzięła sytuację w swoje ręce. Dla Joanny rozmowa z Danutą była szokiem. Jej ukochany i ojciec jej nienarodzonego jeszcze dziecka, okazał się notorycznym kłamcą, który od lat zdradzał swoją żonę z różnymi kobietami. Dziewczyna nie mogła w to uwierzyć. Podejrzewała, że Danuta w swym rozgoryczeniu próbuje się na niej zemścić. Na swoje nieszczęście, poseł niefortunnie pozostawił w pensjonacie teczkę z dokumentami. Danuta postanowiła to wykorzystać i namówiła Joannę na konfrontację z wiarołomnym mężczyzną. Nieświadomy niczego Smoleń wpadł w sidła zastawione przez trzy kobiety. Wyparł się kochanki i dziecka nieświadom, że oprócz Danuty, ma za drzwiami jeszcze inną słuchaczkę. Danuta, która od dłuższego czasu miała dosyć jego podwójnego życia, spisała na miejscu umowę, w której Smoleń zobowiązał się do utrzymywania dziecka, rezygnacji z podwójnego życia i dwuznacznej polityki. Maryla, tymczasem, przeszła gruntowne przeszkolenie w antykwariacie. Niestety, do antykwariatu zawitała właścicielka kamienicy, upominając się o nieopłacony przez Jana Górę od trzech miesięcy czynsz. Dla Maryli sprawa była jasna - Jasiowi ponad wszystko zależało na jej obecności, nie na jej pracy. Między Dusią a Tomkiem wciąż dochodziło do kolejnych spięć. Jeszcze większe kłótnie toczyły się pomiędzy nim, a Kaliną, która oddalała się od ojca coraz bardziej. Jego rosnący problem alkoholowy spowodował, że ukryła przed nim najważniejszą nowość w swym życiu - miała chłopaka.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

KOREKTA (10)

  • Odcinek serialu
  • Rok produkcji:
    2004

W pensjonacie miała się odbyć stypa po zmarłym, znanym pisarzu - Bronisławie Kwapiszu. Jednak zachowanie kolejno przybywających żałobników i członków rodziny wskazywało, że jego życiu i śmierci towarzyszyła jakaś tajemnica. Na pogrzeb przyszło niewiele osób: Bożena - korektorka i, jak się okazało kochanka; Anna - żona pisarza szczęśliwa, że wreszcie uwolniła się od tyrana; Stolarczyk - wydawca i kochanek Anny; Sylwia - córka nienawidząca ojca równie intensywnie, jak matka; Julian-syn z wcześniejszego małżeństwa, jedyny zainteresowany twórczą, a nie finansową, spuścizną po ojcu. Tuż po pogrzebie wybuchła sensacja. Kwapisz pozostawił swej korektorce i kochance swe ostatnie dzieło - "Autobiografię intymną", w której bez ogródek opisał swą rodzinę i wydawcę. Okazało się, że był świadom wszystkich kłamstw, zdrady Anny, nielojalności wydawcy i własnych dzieci. Bożena postawiła sprawę jasno - nie wyda książki bez zgody wszystkich zainteresowanych. Cała grupa pozostała w pensjonacie, żeby przeczytać książkę. Najpierw czytali Anna i wydawca. Byli wstrząśnięci - opublikowanie książki oznaczało dla nich życiową i profesjonalna katastrofę. Julian i Sylwia przyjęli lekturę spokojniej - do momentu, kiedy odkryli, że ktoś usunął jeden z rozdziałów. W pokoju wydawcy odnaleźli usunięty fragment. Również oni byli wstrząśnięci treścią wyrwanych stron. Początkowo konkluzja była oczywista: nie należało dopuścić do wydania książki za wszelką cenę. Pierwsza zreflektowała się Anna. Książki Kwapisza sprzedawały się ostatnio słabo, "Autobiografia" była wielką szansą na ponowne zainteresowanie pisarzem. A przecież nic tak nie wpływa na wzrost sprzedaży i przychodów jak towarzysząca książce aura skandalu. Na ostatniej naradzie zapadła decyzja - w imię brzęczącej mamony książkę należy wydać. Iwa zebrała się na odwagę i pojechała do swojego mieszkania. Chciała zabrać kilka książek i inne potrzebne rzeczy. Spotkanie z Jackiem było trudniejsze niż myślała. Jacek był miły i przyjazny, wyraźnie dawał do zrozumienia, że ciągle na nią czeka. Iwa nie wytrzymała napięcia i uciekła z płaczem. Dla Maryli rozmowy z Jasiem nie była łatwa. Miała świadomość, że chciał ją zatrzymać przy sobie za wszelką cenę. Utrzymywał, że słaby ruch w interesie był tylko kwestią czasu. Musiała zrezygnować z pracy, bo czułaby się nieuczciwie wykorzystując dobre serce przyjaciela. Dusia ćwiczyła jazdę samochodem z kuzynem Tomka Sławkiem. Robiła to z przyjemnością i z godziny na godzinę jeździła coraz lepiej. Kiedy już się jej wydawało, że dobrze sobie radzi, spróbowała pokazać swe umiejętności Tomkowi. Szybko wrócił stres i brak pewności. Tomek bezlitośnie śledził każdy jej ruch i krytykował najdrobniejsze potknięcia. Jednak Dusia postanowiła coś zmienić w swym zachowaniu. Już nie zgadzała się potulnie na jego krytykę. Zatrzymała samochód i zostawiła męża na środku ulicy. Nie godziła się na zbycie milczeniem narastającego problemu. Tak dłużej już być nie mogło.

Ekipa
pełna | skrócona | schowaj

2016.09.15 21:59:00
© 1998-2015 Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi. Internetowa Baza Filmu Polskiego filmpolski.pl jest bazą danych chronioną przepisami Ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. 2001 nr 128 poz. 1402). Kopiowanie treści zawartych w serwisie bez zgody redakcji zabronione. Kopiowanie i wykorzystywanie fotosów oraz materiałów audiowizualnych zamieszczonych w serwisie bezwzględnie zabronione, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych przez prawo. Cytowanie fragmentów treści zawartych w serwisie wymaga zgody redakcji. W każdym przypadku konieczne jest podanie źródła w podpisie pod cytowanym fragmentem. W przypadku portali internetowych żródło musi być linkiem do serwisu filmpolski.pl.
Ta strona używa plików cookie. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Krzysztof WellmanKrzysztof WiktorGlinka AgencyFabryka Obrazu